Miliard złotych na netbooki

Miliard złotych na netbooki

wp.pl | 2011-03-28 (13:47)
wp.pl
  A A A
Ucz się szybko Rząd planuje wydać miliard złotych na netbooki dla pierwszoklasistów – podaje „Gazeta Wyborcza”. Czy inwestycja w komputery i przekazanie ich na własność uczniom to rewolucja w polskim szkolnictwie?

Postulaty unowocześnienia polskiej szkoły m.in. przez zakup netbooków dla uczniów pojawiają się coraz częściej i padają ze strony różnych środowisk zainteresowanych zmianą polskiej edukacji. Pojawiają się też pomysły zakupu tablic interaktywnych, włączania bezprzewodowego internetu w szkołach czy wyposażania klas w laptopy i rzutniki multimedialne.

Netbooki pojawiały się już w kilku eksperymentalnych klasach. Nowość polega na tym, że komputery mają otrzymać wszyscy pierwszoklasiści, na własność. I ma to być dopiero początek zmian, ponieważ partie komputerów będą trafiać do kolejnych roczników. Może już za rok lub dwa uczniowie zamiast netbooków dostaną coraz popularniejsze tablety?

Inicjatywa rządu wydaje się przełomowa. Nigdy jeszcze w polskiej szkole nie obdarowywano uczniów, wręczając na własność nowoczesne narzędzia, które mają usprawniać uczenie się. Jedną z głównych motywacji do ogromnych zakupów dokonywanych przez państwo ma być wyrównywanie szans edukacyjnych. I w tym miejscu warto zadać podstawowe pytanie – czy zakup komputerów może rzeczywiście wyrównać szanse dzieci w edukacyjnym wyścigu?

Wątpliwości związane z rządowym projektem

Wokół rządowej inicjatywy pojawia się cała lista wątpliwości, które warto wypunktować.

Zastanawiający jest moment zakupu. Według „Diagnozy Społecznej” już w pierwszej połowie 2009 roku ponad 60% gospodarstw domowych było wyposażonych w komputer a ponad 51% miało dostęp do internetu. Inicjatorami zakupu komputerów i podłączania szybszego internetu są uczniowie i studenci. Większość uczniów poniżej szesnastego roku życia ma w domu dostęp do sieci. Zatem podstawowy poziom tzw. wykluczenia cyfrowego, polegający na braku dostępu do nowoczesnego sprzętu, mamy w pewnym sensie za sobą. W dodatku kilka lat temu Polska nie przystąpiła do projektu One Laptop Per Child – czyli „komputer dla każdego dziecka” – który zakładał sprzedaż rządom specjalnie przygotowanych laptopów edukacyjnych, w cenie około 200 dolarów za sztukę. Laptopy kupowane przez rząd mają kosztować około 400 złotych. Jaki to będzie sprzęt, skoro cena nowego netbooka w sklepie to średnio 1000 złotych?

Czym są netbooki? >>>


następnanastępna [1]23 ... 3

TAGI: miliard złotych na netbooki | komputery dla sześciolatków | komputery dla pierwszoklasistów | komputer w szkole | media w edukacji | edukacja medialna | szkoła

oceń
2
9
Podziel się

W innych serwisach wp

Zobacz więcej w serwisach WP



Opinie (191)

Ocena: 0 [0]
~ania [2012-04-13 16:21]

Ja bym wolała, żeby państwo dawało dzieciom ksiązki co roku tak jak jest to innych krajach UE, bo w koncu nauka ma byc obowiązkowa i bezpłatna! A co do komputera, to tez nie mogę dzieci od niego odgonic, oczy psują, nie chce zeby miały swój komputer, to nie nowoczesnosc to głupota !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
luna720 [2012-04-05 13:36]

Widzę tyle bulwersów na komputery i śmiać mi się chce. Czytać umiem od 3-ciego roku życia. W 4 klasie podstawówki pożerałam Szekspira. A kontakt z komputerem, w tym z programami edukacyjnymi, mam od urodzenia, a od 12 roku życia miałam laptop na własność. Moje zainteresowania - fantastyka, gry komputerowe i grafika komputerowa. A z polskiego mam same piątki i dobrze piszę. Dzięki internetowi w mojej klasie nie ma nikogo lepszego w angielskim. Ach, btw, uczę się teraz w liceum.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~tata [2011-03-30 10:35]

Komputer
Jak szklanka mleka dla kazdego dziecka,jak talerz zupy.Czego ta cholota polityczna nie wymysli by kupic ten glupi ciemny lud.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~01010 [2011-12-21 16:26]

Pewnie skończy się że dzieciaki zrobią tak: 1. Format. 2. Reset pamięci C-MOS. 3. Nowy Sofcik. 4. I wszelkie blokady na net czy dysk zdjęte i wchodzimy gdzie chcemy. (A tak właściwie kto ponosi koszty serwisowania tych netbooków? Nowe baterie, zbite matryce, przegrzanie itd?)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~abc [2011-03-30 10:11]

Nieee...
Mam nadzieję,że to tylko sfera sennych koszmarów pani minister!Jestem mamą czwórki dzieci-liceum,oraz przedszkole(5,4 i 3-latki). Po pierwsze-ile czasu dziecko będzie musiało siedzieć przed małym ekranem komputera-w szkole i w domu. Co zrobimy z czymś takim jak KSIĄŻKI?Przecież dzieciaki nie będą potrafiły nawet przeczytać spisu treści! Uważam,że netbooki dla wszystkich uczniów to zwyczajne cofanie w rozwoju naszych dzieci. Witrualna rzeczywistość jest już i tak wszechobecna,pokażmy maluszkom świat realny.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~werka~ [2011-07-30 16:47]

Sa tego dobre i zle strony ;) Plus jest taki ze dzieciaki beda mialy mniej do dzwigania w tornistrach z czym wiaze sie mniej wad postawy i problemow z kregolsupem.;) Natomiast nowym problemem ktory sie pojawi beda wady wzroku. Skoro rzad i cala reszta ktora tym wszystkim zarzadza ma piedniadze to uwazam ze powinni zrobic szafki w szkolach i zakupic uczniom po 1 komplecie podrecznikow do szkoly i po 2 do domu ;) Ewentualnie podreczniki do domu moga zostac "na glowie" rodzicow. To tyle z mojej strony :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~obiektywna [2011-03-30 10:07]

postęp czy regres?
Jestem chemikiem, uczę w gimnazjum. Od 10 lat uczę teoretycznie, bo w mojej szkole nie ma nawet probówki! W szkole oszczędza się na wszystkim. CZEGOŚ TU NIE ROZUMIEM - TO W KOŃCU SA PIENIĄDZE NA OŚWIATĘ, CZY ICH NIE MA? Szkoły z powodu drakońskich oszczędności nie mogą normalnie funkcjonować, a rząd chce przeznaczyć olbrzymie pieniądze na komputery osobiste dla pierwszaków! Czy ktoś sprawdził w ilu szkołach funkcjonują dobrze wyposażone pracownie chemiczne. Dokąd zaprowadzi nas wirtualne uczenie przedmiotów doświadczalnych. Dodam, że mam prawie 50 lat i w dobie szalejącego PRL-u uczyłam się w szkole, w której wszystkie pracownie , łącznie z chemiczną, były profesjonalnie wyposażone. Niech mi ktoś powie , gdzie jest ten postęp!

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~katka [2011-03-31 16:22]

Pomysł godny pożałowania
Jako nauczycielka i mama 6latka nie chcę takiego prezentu od rządu!!!!! Uważam że pierwszoklasista powinien przede wszystkim usprawniać rękę w pisaniu a nie klikaniu na klawiaturze, czytać powinien książki a nie gapić się w monitor. Uważam że pomysł jest absurdalny Nie sądzę aby w jakikolwiek sposób zakup notebooków przyczynił się do poprawy jakości edukacji. Ograniczy dzieci a nie poprawi jakości ich myślenia:( Poza tym szkoły mają o wiele więcej innych potrzeb, a jeśli naprawdę mamy iść w kierunku postępu technologicznego to lepszym pomysłem byłby zakup tablic interaktywnych, wyposażenie pracowni informatycznych, zakup pomocy dydaktycznych. A co z ideą kształcenie zintegrowanego czy notebooki będą sprzyjać aktywności ucznia podczas lekcji?? Chyba raczej będzie się to wiązało z siedzeniem w ławkach i bezmyślnym patrzeniem w ekran. Oj nasuwa mi się jeszcze wiele wątpliwości związanych z tym pomysłem i ciężko będzie poprzeć taki projekt:( Szczerze mam nadzieję że to nie dojdzie do skutku!!!!

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~marta [2011-03-30 10:46]

nie zgadzam się!!!!
Jako matka nie chcę takiej darowizny. Staram się jak mogę, aby moje dziecko przy komputerze spędzało jak najmniej czasu. A tymczasem rząd chce posadzić moje dziecko przed komputer na kilka godzin. To skandal. Myślę, że rozsądniej byłoby te pieniądze wydać na "tradycyjne" pomoce naukowe, których w szkołach brakuje. Rozumiem, że ktoś na do upchnięcia parę sztuk sprzętu, ale to nie znaczy, że ma to się stać kosztem mojego dziecka. W ten sposób dzieciaki nawet nie będą wiedziały, jak wygląda książka i wyrośnie pokolenie analfabetów.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ddhuhjhgjhg [2011-03-30 14:39]

dsyiykjgjy
Może tak dla licealistów takie prezenty, a nie dla dzieci z podstawówki, przecież w podstawówce nie potrzeba nic przy komputerze robić, co innego w liceum gdzie komputer jest znacznie bardziej potrzebny. Panie TUSK, NIECH DZIECIAKI BAWIĄ SIĘ SAMOCHODZIKAMI, A NETBOOKI DLA LICEUM!!!

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Marcin [2011-03-30 10:16]

Chytrzejsi od lisków
Jeden z ludzi wynajętych napisał na tym forum, że jego dwuletni syn już śmigał na komputerze Jakie sztuczki robią by wprowadzić zło.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~FCC [2011-03-30 09:37]

Netbook od szkoły OKULARY KUPUJESZ DZIECKU ZA WŁASNĄ KASĘ
Nauka w szkole, zadania domowe w domu. Ile godzin dziecko będzie siedziało w szkole przed tym małym ekranikiem? Ciekawe jakie wady wzroku pojawią się przy tak długim siedzeniu. Potem będzie wymuszony zakup odpowiednich programów edukacyjnych. UCZEŃ WE WŁASNYM ZAKRESIE KUPUJE BATERIE NEBOOKA.

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~cv [2011-03-30 09:35]

To tylko znowu obietnica Tuska
Ja się czasami zastanawiam,czy on jest taki głupi czy taki chytry i liczy na głupotę społeczeństwa. Jak można traktować to wszystko poważnie, jak Tusk na chama rwie kasę z OFE byle załatać trochę budżet, i spokojnie obiecuje kupno sprzętu za kasę ,której nie ma i nie będzie. A może Tusk i jego banda już tak bardzo odłączyła się od rzeczywistości, że jedynie kaftan bezpieczeństwa i rehabilitacja w szpitalu bez klamek pomoże.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~marcin [2011-03-30 09:29]

Czyli nauczyciel w komputerze a uczeń w noteboku
bez sensu, lepiej kupic tablice interaktywne do klas to bardzie sie przyda, chory pomysl zeby w 1 klasie wprowadzac komputery. Maluch czasnie nim o ławke i po noteboku. Rzad = debilizm

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
NameLess One [2011-03-30 09:12]

1 podstawówki? Tusk ostatnio mówił o 1 Gimnazjum.
A tu czytam w artykule, że 1 klasa i 6 latkowie. O co chodzi?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hola [2011-03-29 22:15]

ściemnianie
Nie znacie kondycji oświaty. Uczę w olbrzymiej szkole - 125 nauczycieli, dwie sale informatyczne dla uczniów, DWA komputery dla nauczycieli w pokoju nauczycielskim, w tym tylko jeden z dostępem do drukarki. Obowiązek odnotowania nieobecności i ocen w dzienniku elektronicznym (a co, moja szkoła jest postępowa) realizuję w domu na własnym sprzęcie, wcześniej w szkole notując skrzętnie w notesiku kto był, kto nie, i co dostał. Paranoja?? Moja codzienność. Na laptop na biurku kasy nie ma. I finito.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ebu [2011-03-30 07:50]

czego to matołectwo (rząd)
nie umie, to nie umie, ale wydawać bez sensu pieniądze potrafią doskonale

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~oko [2011-03-29 16:25]

Czyli ktos pomyslal i zarobi sporo szmalu na pozbyciu sie "starych " laptop'ow !
.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Ela [2011-03-29 23:13]

kpina pani minister
Pracuję w dużej szkole i w 21 wieku muszę walczyć o pisaki do pisania na tablicy. Nie wiem czy pani minister wie, że tablica to podstawowe wyposażenie klasy. Jakoś nie umie zadbać, aby nauczyciel miał możliwość spokojnej pracy z dziećmi. Musimy wciąż walczyć o wyposażenie klasy bo NA NIC NIE MA PIENIĘDZY! Przed wyborami pani minister obiecuje KIEŁBASĘ WYBORCZĄ. Może by kupiła dzieciom książki! A najlepiej gdyby poszła na emeryturę bo wymyślanie nowości chyba ją zmęczyło.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~chmurka [2011-03-29 23:58]

Notebooki
Idea piekna, tylko troszke nieprzemyslana.Rozdawanie juz w pierwszej klasie szkoly podstawowej notebooków, gdzie uczniowie jeszcze tak naprawde nie nauczyli sie czegokolwiek cofnie w rozwoju intelektualnym.Rozumialabym gdyby to bylo w pierwszej klasie gimnazjum, gdzie wiecej jest materialów do nauki.Mieszkam w UK i tutaj jest ''na porzadku dziennym'' taka praktyka szkolna, tyle ze nie dostaje sie calkiem za darmo.Trzeba zaplacic 50£ za notebook warty 300£.Jednakze z mojej obserwacji chocby sprzedawców w sklepach, dochodzi do tego iz nie potrafia sie obyc bez chocby kalkulatora aby obliczyc proste sumy.Nie chcialabym aby moje dzieci nie potrafily sobie poradzic w zyciu bez ''nowinek''elektronicznych.:(

odpowiedz

Tłumaczymy całe zdania jak i poszczególne wyrazy

klawiatura

Encyklopedia

... najmniejszy z Polskich ssaków, Ryjówka malutka, ma zaledwie 6,4 cm długości...