Jak poradzić sobie z rozwodem rodziców?

Jak poradzić sobie z rozwodem rodziców?

WP.PL | 2014-02-21 (14:12)
WP.PL
  A A A
Uczucia i relacje (fot. © EJ White - Fotolia.com)

Rozwód nigdy nie jest wydarzeniem, które przyjmowane jest obojętnie przez członków rodziny. Zdarza się jednak, że rodzice pochłonięci swoimi sprawami nie dostrzegają potrzeb swoich niemal dorosłych dzieci. Bardzo często nastolatki ukrywają swoje uczucia przed najbliższymi, nie rozmawiają też o swojej sytuacji z kolegami.

Dorośli mylnie wychodzą z założenia, że skoro ich dziecko ma 15 czy 17 lat, to wszystko zrozumie i nie będzie się niczemu dziwić. Rzeczywiście, nastolatek zwykle wie, czym jest rozwód. Ma zapewne także znajomych, którzy mają rozwiedzionych rodziców. Jednak to nie oznacza, że w jego życiu nic się nie zmienia. Wprost przeciwnie, wiele spraw widzi szerzej niż jego młodsze rodzeństwo i bywa, że bardziej boi się o przyszłość.

- Rozwód rodziców jest dla dzieci w każdym wieku bardzo trudnym doświadczeniem. Dochodzi bowiem do zachwiania poczucia bezpieczeństwa, czyli jednej z podstawowych potrzeb człowieka. - mówi Emilia Niemiec-Jasińska, psycholog szkolny, ekspert serwisu szkola.wp.pl.

Rozwód i co dalej?

Wiadomość o rozwodzie rodziców bardzo tobą wstrząsnęła. Chcesz, żeby nadal byli razem i żebyście byli taką rodziną jak dawniej. Jednak pamiętaj, że nikt nie rozwodzi się bez przyczyny. Jeśli Twoi rodzice podjęli właśnie taką decyzję, to znaczy, że nie wyobrażają sobie wspólnego życia. Paradoksalnie łatwiej zrozumieć decyzję o rozwodzie, jeśli wcześniej w domu zdarzały się awantury czy kłótnie. Kryzys małżeński widać było jak na dłoni, więc decyzja o rozwodzie jest bardziej zrozumiała. Gorzej, jeśli na pozór wszystko było w porządku, a rodzice, nie chcąc się kłócić przy dzieciach, załatwiali swoje sprawy dyskretnie. Wtedy rozwód to ogromne zaskoczenie. Nachodzą cię różne pytania: z którym rodzicem zamieszkam, czy będę musiał zeznawać w sądzie, czy nasza sytuacja materialna się zmieni?

Najlepiej będzie, jeśli powiesz rodzicom o swoich obawach. W końcu rodziną będziecie już zawsze, bez względu na to, czy rodzice będą razem czy nie. Może się zdarzyć, że rodzice nie będą w stanie rozwiać twoich obaw. To w ich życiu ogromna zmiana i z tego powodu może ci się wydawać, że się tobą nie interesują. Mimo to nie unikaj kontaktu: rodzice muszą zrozumieć, że należy ci się wsparcie a przede wszystkim powinieneś być informowany o tym, jak będzie wyglądać wasze życie.

Rodzice każą mi wybierać

Czasem rodzice nieświadomie zaczynają traktować dziecko jako narzędzie do walki z byłym współmałżonkiem. Potrafią na przykład żądać od dziecka deklaracji, kogo z rodziców darzy większym uczuciem. Przytrafiło się to dorosłej już dziś Magdzie, której rodzice rozwiedli się, kiedy miała 14 lat.

- Od zawsze miałam dobry kontakt z tatą. Kochałam oboje rodziców, ale z nim lepiej mi się rozmawiało. Chciałam z nim zamieszkać, ale mama się obraziła. Płakała, kazała mi mówić tacie, że to ją bardziej kocham. Nie umiała sobie wyobrazić, że mogłabym z nią nie mieszkać. Ostatecznie zamieszkałam z tatą po dwóch latach od rozwodu. Mama do dziś mi to wypomina.- mówi Magda.

Jeśli rodzice żądają od ciebie takich deklaracji, zakomunikuj im, że nie zamierzasz żadnego z nich kochać bardziej czy mniej. Jeśli chodzi o kwestie mieszkania, najlepiej żeby rodzice ustalili, który z nich będzie w stanie zapewnić ci optymalne warunki. Czasami ten rodzic, który się wyprowadza, chce wynagrodzić ci swoją nieobecność albo nadrobić swoje poprzednie zaniedbania i w tym celu kupuje prezenty, zabiera na wycieczki. Oczywiście nie ma nic złego w dawaniu prezentów, ale pamiętaj, że to nie powinno decydować o kształcie waszych relacji.

Na następnej stronie: Wstydzę się rozwodu rodziców >>>



Dołącz do nas na Facebooku!




następnanastępna [1]2 ... 2

TAGI: problemy z rodzicami | nastolatki | rozwód rodziców | rozpad rodziny | rozmowa z rodzicami | problemy rodzinne | rozwód | kłótnie w rodzinie | rodzice

oceń
14
2
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~295 [2014-03-13 17:23]

Całkiem fajne ale w dobie dzisiejszego kryzysu wziąłem się za opcje binarne. Cięzkie czasy a to mało znany sposób, ja od niedawna sie tym zainteresowałem i naprawdę warto, na binary 24 pomagają dobrać system, ja mam swój własny i zarabiam. Trzeba się śpieszyć zarobić zanim będzie wojna :/ 295

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~stokrotka [2014-02-24 10:28]

Moi również się rozwiedli.Wcześniej oczywiście kłótnie, targowanie się o dzieci itd. Teraz mam 42 lata i własną rodzinę i dzieci i nie wyobrażacie sobie jakie piętno odcisnęło na mnie moje dzieciństwo.Mimo że jest teraz wszystko w porządku -nie potrafię w pełni korzystać i cieszyć się z życia.Jestem słaba psychicznie i łatwo wpadam w melancholię.

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~jazz [2014-02-24 10:26]

To nie żaden wstyd. Trzeba o tym rozmawiać z koleżanka, kolegą i to pomaga. Nie mozna tego ukrywac i dusic w sobie bo to jest najgorsze co moze byc. To nie jest wina dziecka, czasami lepszy jest rozwód niż tkwienie w czymś co nie ma sensu. I uwadawać, przed dziecmi że jest dobrze, wtedy rodzice cierpią. A lata lecą i rodzice tracą swoje zycie w nieszczęsciu a przecież moga zyc dalej np. sami i byc szczęślciwym.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~mika [2014-02-24 10:25]

Moi rodzice się rozstali, gdy miałam 6 lat. Dla mnie to nie był żaden problem. Raczej wielka radość. Przynajmniej awantury się skończyły. "Tatuńcio" dostał do płacenia chyba najniższą możliwą kwotę alimentów, choć pracę miał stałą i niezłą, ale i tak wzbraniał się przed płaceniem, jak mógł. Wstyd było takie alimenty odbierać - w 2004 roku to było...50zł. Wreszcie, gdy byłam na 2 roku studiów, udało mi się dostać pracę i olać te jego jałmużnę - pewnie spadł mu kamień z serca, że 5 stówek mu w portfelu zostanie i "obowiązki" rodzicielskie już za nim.

odpowiedz

Ocena: +8 [10]
~druid [2014-02-24 10:15]

niech ktoś to wytłumaczy - jak to możliwe że setki tysięcy dzieci w Polsce ma blokowane kontakty przez matki z ojcami, babciami, dziadkami, przyrodnim rodzeństwem, co według prawa jest przemocą - i nic się z tym nie robi?! Zdesperowani ojcowie zgłaszają to wszędzie i jak o ścianę! Czy to nie jest "urzędowe" wspieranie przemocy wobec dzieci??? Przecież krzywdzi się je na całe życie!

odpowiedz

Ocena: +5 [9]
~emerytka [2014-02-24 09:11]

Tkwię w takim niezbyt udanym związku już 35 lat. Nie ma zdrad nie ma obelżywej mowy ani przemocy fizycznej. Ale nie ma też zrozumienia, empatii wspólczucia pomocy itp.Chciałam się rozstać ale syn wówczas 11 lat powiedział że się chyba udusi. To mnie zmotywowało do innego spojrzenia na małżeństwo zwłaszcza gdy są dzieci. Jakoś to przetrwałam,każdy ma swoją kasę i to jest dobre. Nie muszę się liczyć z krytyką itp. I tak sobie żyjemy obok siebie. Jedziemy razem z dziećmi i wnukami na narty . Może to wystarszy...na stare lata.

odpowiedz

Ocena: +3 [15]
~Tomek [2014-02-24 08:58]

... ale przeciez postepowe media zawsze twierdza ze tradycyjna rodzina to sredniowieczny przezytek a ojciec nie jest nikomu potrzebny (poza placeniem alimentow)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +5 [9]
~ola [2014-02-24 09:03]

Moi rodzice się rozwiedli gdy miałam 15 lat. Wtedy bardzo się tego wstydziłam i zamknęłam w sobie. Bardzo się tego wstydziłam. Dziś wiem, że warto o tym mówić, rozmawiać np z psychologiem szkolnym, nie warto być z tym samemu, to ma później bardzo duże konsekwencje w życiu. Przecież to tragedia z którym nie warto być samym, a ja wtedy byłam sama. Rozwód to trauma nawet jeśli miałam te 15 lat....Bardzo bolesne i ciężkie. Wiem teraz jak to wpłynęło na moje dorosłe życie.

odpowiedz