5-latki w klasie z... 7-latkami

5-latki w klasie z... 7-latkami

WP.PL | 2012-10-12 (15:52)
WP.PL
  A A A
Podstawówka Uczniowie z dwóch roczników w jednej klasie to niemały problem. A co, jeśli w jednej takiej grupie spotkają się dzieci, między którymi różnica wieku wyniesie aż trzy lata? Choć brzmi to nieprawdopodobnie, taka sytuacja już niedługo będzie możliwa w polskich szkołach.

Rok szkolny 2014/2015 będzie naprawdę przełomowy. To właśnie od września 2014 roku obowiązek szkolny po raz pierwszy obejmie wszystkie dzieci 6-letnie. Już samo obniżenie wieku inicjacji szkolnej jest dla wielu nie do przyjęcia – gdy tylko pojawił się taki pomysł, spora grupa rodziców organizowała się w akcjach protestacyjnych. Uzyskali oni jednak tylko tyle, że reforma została przesunięta o dwa lata – na rok 2014 właśnie.

Jednym z argumentów wysuwanych przez zaniepokojonych rodziców był fakt, iż 6-latki nie poradzą sobie z wymogami, jakie stawia przed nimi nauka w pierwszej klasie. Okazało się, że faktycznie może się tak stać – pierwsze badania pokazują, że młodszym dzieciom trudno jest przystosować się do warunków „normalnych” lekcji. Mają problemy ze skupieniem, a ich motoryka nie jest aż tak dobrze rozwinięta jak u starszych uczniów – nie potrafią np. dobrze utrzymać długopisu przy pisaniu przez całe 45 minut. Kłopoty pojawiają się też na zajęciach sportowych: dzieci, które poszły do szkoły jako 6-latki, po prostu nie nadążają za swoimi kolegami.

I tu pojawia się kolejny problem, a mianowicie kwestia łączenia w klasy uczniów z różnych roczników. Młodsze dzieci muszą w nich zmagać się nie tylko z własnymi słabościami, lecz także ścigać w wypełnianiu szkolnych obowiązków z o rok starszymi kolegami. A ponieważ w szkole podstawowej rok różnicy to naprawdę dużo, to najczęściej młodsi przegrywają. Co więcej, w takiej sytuacji są też narażenie na docinki i wyśmiewanie właśnie ze strony kolegów – odróżniają się wiekiem i słabszymi stopniami. A to w tym wieku wystarczy, by stać się obiektem kpin i poczuć się gorszym.

5-latki w pierwszej klasie

W tę i tak już niełatwą sytuację zostaną "wrzucone" jeszcze młodsze dzieci. Od roku szkolnego 2014/2015 wejdą bowiem w życie nowe przepisy, dzięki którym możliwość rozpoczęcia nauki w pierwszej klasie otrzymają 5-latki. Aby tak małe dziecko mogło pójść do szkoły jako pierwszoklasista, będzie musiało uzyskać pozytywną opinię poradni psychologiczno-pedagogicznej. W tym celu trzeba wykonywać trwające kilka godzin badanie, które sprawdza predyspozycje fizyczne i psychiczne 5-latka, jego więź z rodzicami i samodzielność.

Gdy takie dziecko otrzyma odpowiednią opinię, będzie mogło zostać zapisane do pierwszej klasy. Jednak na skutek reformy może się w niej spotkać z dużo starszymi dziećmi. W najgorszym przypadku różnica między uczniami chodzącymi do tej samej klasy może wynieść nawet trzy lata!

Tak wielka rozpiętość wiekowa dzieci w jednej grupie jest problemem nie tylko dla nich samych. To również kłopot dla nauczyciela, który będzie musiał tak prowadzić zajęcia, by ich poziom był osiągalny dla 5-latka i równocześnie nie był poniżej poziomu 7-latka. Co więcej, będzie musiał sprawiedliwie podzielić czas na lekcji, jaki poświęca poszczególnym uczniom, co z pewnością będzie trudne. Młodsze dziecko wymaga bowiem więcej uwagi i pomocy ze strony nauczyciela.

W rozwiązaniu tego problemu mogłoby pomóc tworzenie klas z dzieci tylko w jednym wieku. Jednak w wielu placówkach nie ma takiej możliwości, gdyż różnica w liczbie dzieci z poszczególnych roczników jest zbyt duża. Są też takie szkoły, w których z powodu niżu demograficznego liczba uczniów ledwie wystarcza na utworzenie jednej klasy i o podziale w ogóle nie może być mowy.

W takiej perspektywie rok 2014/2015 jawi się jako naprawdę trudny. Co więc może zrobić rodzic, żeby ułatwić swojemu 5-letniemu dziecku pójście do szkoły? Wygląda na to, że (o ile reforma nie zostanie po raz kolejny zmieniona) jeszcze przez przynajmniej dwa lata lepiej nie posyłać tak małego dziecka do szkoły. Samo rozpoczęcie nauki jest bardzo stresujące, nie warto więc narażać go na to w tak młodym wieku. Natomiast w przypadku 6-latka warto sprawdzić, czy dziecko da sobie radę w pierwszej klasie i posłać je do podstawówki tylko w przypadku pozytywnej oceny.

mnd/AB

(fot. Thinkstock)



Dołącz do nas na Facebooku!






TAGI: sześciolatki | 6-latki | reforma szkolnictwa | podstawówka | pięciolatki | 5-latki | pierwsza klasa | obowiązek szkolny | MEN

oceń
5
29
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~matkaPL [2014-01-05 18:26]

czy pani minister może polecić dobrego psychologa, bo dziecko w czwartej klasie (poszło wg nowej ustawy do szkoły jako 6latek) ma teraz myśli samobójcze, bo nie nadąża za programem. a nauczyciele traktują te młodsze dzieci jednakowo ze starszymi o rok! to absurd! pomocy!

odpowiedz

Ocena: -26 [74]
~OdlotowaBabcia [2012-10-13 06:48]

to co wypisujecie to jest po prostu kompletna bzdura, stek klamstwa na temat nieznajomosci psychiki dziecka.To wszystko jest teoria a praktyce jest inaczej! Niejednokrotnie dzieci 4-6 letnie przekraczaja intelektualnie pod kazdym wzgledem 7 a nawet 8-latki.Nie ma znaczenia, kiedy ten etap sie zaczyna, to wszystko zalezy od samego dziecka. W grupie 5-6 latkow u mojej wnuczki w przedszkolu prawie polowa dzieci nie potrafila trzymac olowka w reku nie mowiac o rysowaniu, malowaniu. Ale to wszystko nadroili w ciagu pol roku. Wiec nie robmy rabanu z czegos czego nie ma ale zastanowmy sie nad sztywnym etapem rozpoczecia normalnej, obowiazujacej nauki czytania, pisania z rozumieniem mowy i tresci a nie siedzenia rzed komputerem. Nauczcie zycia pomiedzy spoleczenstwem roznowiekowej a nie okreslonej wikowo. Chyba zalezy nam na madrych naszych nastepstwach. Moja wnuczka uwielbia skakac po drzewach, roznego rodzaju cwiczen ruchowych, poznawania swiata, pryzrody, obyczajow..mimo swoich 6 lat..To jest zycie dla dzieci a nie marwtic sie na zapas czy bedzie chodzic od 5,6 czy 7 lat do szkoly. ja zaczynalam nauke od 7 lat, wszak ze umialam juz sylabizowac, czytac i liczyc a to dlatego ze mialam starsze rodzenstwo. I co! skonczylam zwkla 7-klasowa podstawowke, szkole srednia 6-letnie technikum i studia w kierunku ekonomicznym...Wszystko szlo spokojjnym trybem zycia a ze czesto jako dziecko mialal siniaki, podrapane nogi i rece to efekt zdrowego zycia...a jaka jestem obecnie: emerytka, a moje wnuki okreslaja jako odlotowa babcia..chyba to najpiekniejsze okreslenie na swiecie i dzieki za to. Nie robcie z dzieci przemadrzalych doroslych , maja czas cale zycie sie uczyc. dajcie im zdrowo i normalnie zyc.Skromnie ale szczesliwie...Czyz nie o to chodzi??? A komputery do szfy bo jesien w gorach najpiekniejsza.....powodzenia...w rozmyslaniu

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~mama [2013-04-02 22:09]

Mój syn w wieku 3 lat nauczył się czytać, sam oglądając teleturniej. Rozwijał się bardzo szybko, myślałam o posłaniu go do szkoły od 6 lat. Wtedy (16 lat temu) trzeba było przeprowadzić badania w poradni. Rozmawiałam też z wychowawczynią zerówki. Obie instytucje odradziły mi to, mówiąc, ze syn jest nad wiek rozwinięty intelektualnie ale jest niedojrzały emocjonalnie. Posłuchałam. Drugi rok chodził do zerówki (do tej samej pani, wcale się nie nudził, wykonywał wszystko jakby robił to pierwszy raz). To była najlepsza decyzja jaką podjęłam. Cieszę się, ze nie zabrałam mu roku dzieciństwa.Dziś jest bardzo dobrym studentem. Rodzice zastanówcie się nad tym!!!

odpowiedz

Ocena: -4 [14]
~angel [2012-10-14 02:17]

piszecie glupoty, w wiekszosci krajow dzieci zaczynaja szkole podstawowa w wieku 5 lat. jedynie co to przygotowanie przedszkolne jest wazne. moja corka ma prawie 3 latka w tym roku zaczela obowiazkowa szkole. oprocz zabawy dzieci maja tez zajecia artystyczne,religie, angielski i muzyke. na drugim roku dochodza zajacia geografi, literatury dla dzieci i histori. oczywiscie nie kompletne ale przez zabawe naprawde duzo sie naucza. np moja corka nie ma zadnych trudnosci z trzymaniem poprawnie kredek czy pedzelka,nie wychodzi poza linie,potrafi narysowac postacie, rozpoznaje wszystkie litery i liczy do 20. mysle ze jezeli bedzie dobre przygotowanie przedszkolne to wlasnie mlodsze dzieci beda mialy lepsze wyniki. wiek od 2 do 6 lat jest najbardziej intensywnym na przyswajanie informacji. wazne sa tylko odpowiednie bodzce i troszke poswiecenia czasu rodzicow dla swoich dzieci

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [2]
~ona [2013-04-02 18:37]

kazdy człowiek jest inny , nie wolno generalizowac i wszystkich wkladac do jednego worka i mierzyc jedna miara . Jedni radza sobie w wieku 5 lat w szkole inni w wieku 8 lat nie wiedza o co w niej chodzi.

odpowiedz

Ocena: -5 [9]
~22 [2012-10-23 09:21]

moje dziecko poszło jako 6-latek do szkoły (jest z poczatku stycznia, razem z tymi samymi dziecmi chodziło do przedszkola) nastawienie nauczyciela było anty do mojego dziecka - do tego stopnia, że co roku w wakacje liczyła ile jej zostało do 4 klasy. Na świadectwie z 3 klasy miała napisane, że czyta niewyraźnie... powodem był stres przed nauczycielką. Na poczatku 4 klasy po sprawdzeniu czyta na poziomie 1 gimnazjum. Nauczyciele nie sa przygotowani o ile dzieci sobie radzą, nauczyciele niestety nie !!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -13 [31]
~ania [2012-10-14 00:58]

dzieci w USA zaczynaja szkole w wieku 5 lat, czemu taka tragedia?????

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +37 [43]
~Joanna [2012-10-13 08:01]

Jestem nauczycielem w klasie 3. Mam dwoje młodszych o rok dzieci. Rzeczywiście wyróżniają się...ale wiedzą! Na ich tle klasa wypada słabo. Ale chłopiec ma problemy z emocjami - rozwój emocjonalny jest bardzo ważny, a jego nie da się przyśpieszyć!Dlatego mimo ich olbrzymich zdolności jestem przeciw.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [3]
~ula [2013-02-23 21:24]

Jezuuuu... Pisanie przez 45 minut????? W I klasie??? No chyba kto tu zdrowo przesadzil....

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
topbab [2013-02-07 16:12]

A mnie martwi to ,ze moje dziecko rocznikowo niby 6 letnie będzie musiało pójść do szkoły w przyszłym roku. Dlatego ,ze jest z końca grudnia . Między nim a dziećmi 7 letnimi np. ze stycznia będzie nie rok a 2 lata różnicy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gość [2013-01-28 23:10]

Mój kuzyn poszedł do 1 klasy SZP, gdy miał 5 lat (prawie 6) A to dlatego, że miał niewiele starszego brata i był z nim w klasie.

odpowiedz

Ocena: -5 [9]
~mama już 7latki [2012-11-21 08:20]

moja córka poszła do szkoły w wieku 6 lat, tuż po swoich urodzinach. Klasa łączona pół na pół z 7-latkami. Nie prawdą jest że 6 latki nie radzą sobie w szkole, w klasie córki to one radzą sobie lepiej. Dodam jedna że 6 latki to były dziewczynki. Teraz są już w drugiej klasie i różnica pomiędzy dziećmi się zatarła. Nie ma się czego bać tylko pomóc dziecku w pierwszych miesiącach przyzwyczaić się do nowych obowiązków.... wykazać dużo cierpliwości i zrozumienia. Moja córka do tego stopnia polubiła szkołę że w tegoroczne wakacje (2 tygodnie września) sama codziennie przypominała że mamy lekcje do zrobienia aby po powrocie nie miała zaległości. Powodzenia i wiary w swoje dzieci.

odpowiedz

Ocena: +17 [23]
~zbigniew [2012-10-14 01:31]

Nie puszcze zadnego dziecka ktore jest w mojej rodzinie do szkoły w wieku 5 lat ! Nie bedziecie wykorzystywac nzszych dzieci do rozgrywek politycznych !!! A tak nawiaswm panie premierze tusk rzadzie i PO jestescie chorzy na umysle !!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -2 [6]
~tyle [2012-10-23 21:06]

przestańcie bredzić!!! matki niemowlaki do żłobka oddają na 14 godzin I TU NIE PROBLEMÓW??? wielu z tutaj bredzących nie wie, że w Polsce istnieją NOCNE PLACÓWKI dla dzieci, gdzie na jedno miejsce jest kilkanaście chętnych osób! tak, nie każdy żeruje na babci 24h/na dobę przez całe życie, im też należy się chwila na odpoczynek i wizytę u lekarza

odpowiedz

Ocena: -3 [5]
~gosienka891@wp.pl [2012-10-14 16:27]

ja szłam do zerówki w wieku 5 lat i było ok i tak powinno byc a teraz wymyslaja niewiadomo co

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~mm [2012-10-14 03:10]

Dziewczynki rok prędzej ukończą szkołę -razem z przesunięciem wieku emerytalnego daje to 8 !!! lat dodatkowego opłacania ZUS-u i podatków. Chłopacy "tylko" 3 lata I co? Jak wytłumaczycie parlamentarzystom,że to złe posunięcie? Tylko mi nie mówcie,że będą mieć wyższą emeryturę itp. w takie bajki to tylko niemowlaki uwierzą.

odpowiedz

Ocena: -1 [15]
~anna [2012-10-14 00:14]

To nie wiek dziecka ale program nauczania i doswiadczenie nauczycieli jest wazne. Moje dzieci zaczely szkole w wieku 6 lat (Belgia). Nie bylo zadnego problemu. Pozdrawiam

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [6]
~anka [2012-10-14 02:51]

rok 2014-2015, to obowiązek szkolny wyłącznie dla dzieci 6-letnich. Rodzice 5-latków sami decydują, czy dziecko pójdzie do 1 klasy, czy do zerówki! Moja koleżanka zabrła dziecko z przedszkola (5-letnie) i dąła do szkoły, a teraz narzeka. Nie rozumiemt tego, to była jej decyzja, żeby oszczędzić na kasie za przedszkole, a teraz narzeka... Rodzice 5-latków nadal mają wybór, mogą dać dziecko do zerówki, ale jeśli żałują kasy, to ich problem i ich wina w stosunku do dzieci. Amen:P

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~QWERTT [2012-10-14 02:45]

Dopóki super meny będą rządzić ...:)

odpowiedz

Ocena: +6 [8]
~xxx [2012-10-14 02:26]

to jest chore żeby była taka różnica wieku w jednej klasie!!!

odpowiedz

Encyklopedia

... najmniejszy z polskich ssaków, ryjówka malutka, ma zaledwie 6,4 cm długości...