Błędy nauczycielskie

Błędy nauczycielskie

wp.pl | 2010-04-20 (09:45)
wp.pl
  A A A
Podstawówka Makabryczny żart o błędach lekarskich mówi, że "idą do piachu", a gdzie podziewają się błędy nauczycielskie? Idą do kolejnej szkoły, pracy zawodowej. Po prostu między ludzi…

W stosunku do dzieci wszyscy dorośli powinni być nastawieni na podwójną wrażliwość. To co dla nas nieistotne, dla małych ludzi może być problemem, którego nie należy bagatelizować. Dzieci jako osoby najdelikatniejsze z delikatnych mają szczególne prawo do troski. To właśnie doświadczenia z dzieciństwa w głównej mierze kształtują naszą tożsamość. Dlatego praca nauczycieli i wychowawców jest ogromnie odpowiedzialna, ale i ryzykowna.

Błędy nauczycielskie można klasyfikować na różne sposoby. Zacznijmy od błędów wychowawczych. Jednym z nich, dotyczącym szczególnie młodych pedagogów, jest wchodzenie w przesadnie partnerskie relacje z uczniami. O ile sama idea partnerstwa w edukacji jest określana jako wspólne dochodzenie do wiedzy, to błędnie rozumiane partnerstwo prowadzi do zatarcia różnicy między nauczycielem a uczniem. Nauczyciel przestaje być autorytetem wchodząc z uczniami w relacje kumpelskie. Każdy człowiek ma potrzebę określenia jasnych zasad w kontaktach z innymi, zatem zupełna rezygnacja z reguł nie jest dobrym pomysłem, jeśli wychowawca pozwala na wszystko, to wraz z zasadami odbiera podopiecznym także poczucie bezpieczeństwa. Reguły, o ile są sensowne, stanowią zatem ważną wartość, wprowadzająca porządek i zapobiegającą chaosowi.
następnanastępna [1]23 ... 3

TAGI: błędy nauczycielskie | szkoła | uczniowie

oceń
1
2
Podziel się

W innych serwisach wp

Zobacz więcej w serwisach WP



Opinie (90)

Ocena: 0 [0]
~jj [2010-05-29 10:31]

Zarobki nauczycieli wcale nie są takie mierne. Mało zarabia nauczyciel na stażu,ale póżniej tak nie jest.Nauczyciel dyplomowany w gimnazjum zarabia 3,5 do 4 tys.zł. Źródło wiadomości - od nauczyciela uczącego w gimnazjum

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Nikt [2010-04-21 22:33]

Szkola praktycznie niczego nie uczy
Zacznijmy od tego, ze szkola to przechowalnia mlodziezy, ktora niewiele uczy. Ja ze swojej szkoly podstawowej i sredniej (1982?-1994) pamietam tylko jezyki obce i nic wiecej. I zaluje, ze sie jeszcze w tym czasie ze dwoch czy trzech obcych jezykow nie nauczylem. Cala reszta to pieudoly. Zeby to choc byl kurs kulturoznawstwa, savoir-vivre, obycia w swiecie - byloby ok. Ale calki, rozniczki, pierniczenie co hodowali w ogrodkach Egipcjanie - to bull shit wszystko jest i wytapianie czasu. Szkola powinna uczyc, jak zdobywa sie wiedze, a ten kurs da sie zrobic w dzisiejszym swiecie w tydzien. Reszta to samodzielne poszukiwania w zaleznosci od zmieniajacych sie potrzeb. No, ale trzeba by odwagi Lenina, zeby do 18-stego roku zycia pozwalac ludziom konczyc studia i puszczac ich na gleboka wode rynku, ktory nauczy ich reszty.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Gosia [2010-04-21 11:07]

Selekcja negatywna - to przyczyna poziomu nauczycieli w polskich szkołach
czyli fakt, iż nauczycielami zostają osoby, które nie dostały sie na inne kierunki studiów, bądź nie mogły zrealizować się zawodowo w innych dziedzinach. Praca w szkole to dla nich smutny przymus. Są wyjątki jak w każdej regule:)

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~micki [2010-05-06 12:34]

nauczyciel do bani
mamy w szkole bardzo głupiego nauczyciela który nie pozwala nam mieć własnego zdania nawet kiedy sie myli. zawsze ocenia nas bardzo niesprawiedliwie. błagam o pomoc !!! co zrobić z takim nauczycielem ??? ;(

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~sun [2010-04-21 11:23]

wszystkich do jednego wora???
Pracowałam w biurze zanim zostałam nauczycielką. Byłam najjbardziej sprawnym pracownikiem biura , mimo ,że panienką po maturze.Potem ukonczyłam studia pedagogiczne na uniwersytecie , następnie jedne i drugie studia podyplomowe .Pracuję w tym zawodzie , bo lubię. Praca jest ciężka , ale daje ogromną satysfakcję. Efekty naszej pracy byłyby lepsze, gdyby rodzice wychowywali swoje dzieci, gdyby one miały motywacje do rozwijania się.Bez tego jest to obowiązek , a ten nigdy nie daje rewelacyjnych efektów. Praca musi być przyjemnością . To wynosi się z domu. Nauczycviele mogą tylko wspomagać.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~GRETA [2010-04-21 11:33]

Nauczycielka klas 1-3 w dużym mieście wojewódzkim
zostawiła moje ośmioletnie dziecko w kinie i wróciła z klasą do szkoły. Było przeszukiwanie miasta, zawiadamianie policji, strach, płacz i panika. Dziecko wykazało rozsądek, zgłosiło ten fakt innej nauczycielce i wróciło z inną klasą pieszo ale przez ponad godzinę nie wiedzieliśmy gdzie jest. Pani ta podarowała mi traumę na całe życie. Co mam sadzić o nauczycielach???

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
Monisia7890 [2010-05-04 10:51]

Głupia szkoła!
Ja mam 11 lat!I kiedyś widziałam jak pani zostawiła w 1 klasie też w kinie moją koleżanke z klasą 1 gimnazjum!Z innej szkoły!I przez 2 godziny moja koleżanka z gimnazjum szukała szkoły w której jest!I dotego gimnazjalisci jej dokuczali!Chamstwo!Moje największe marzenie jest takie ,żeby szkoła się spaliła!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kaja [2010-04-21 10:54]

Rodzice!
Sama jestem nauczycielką i powiem wszystkim przemądrzałym, żeby spróbowali przez dwa tygodnie poprawcować w gimnazjum, np w okresie klasyfikacji. Pojęcia nie macie o pracy nauczycieli - odpowiedzialności, pracy papierkowej, wycieczkach, itp. Bierzemy odpowiedzialność za przyszłość Waszych dzieci. A skoro sami nie potraficie ich wychować to tylko Wasz problem i żaden nauczyciel Wam nie jest w stanie pomóc

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
Monisia7890 [2010-05-04 10:37]

Ta napewno
Ńauczyciele są wredni,dużo zadają,czasem biją po twarzy.To okropne!!Kiedyś pani z plastyki wzięła za ucho takiego chłopaka z naszej klasy nobo on nie miał kredek bo zapomniał.I do psychiatry go zgłosiła i do dyrektor.To ona musi iść do psychiatry!I chyba ma jeszcze ADHD

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Barbara [2010-05-01 08:31]

nieswiadomi
Nie moge zrozumiec stanowiska zajmowanego w dyskusjach przez samych nauczycieli,kaza wyobrazac sobie,tym ktorzy ich krytykuja,jak ciezki jest ten ich dzien powszedni.Dlaczego wiec podjeli decyzje o wykonywaniu tego zawodu?Czas skonczyc z wiara w glupkowate tlumaczenia o misji i checiach do pracy z mlodzieza,ktore to runelo dopiero w momencie konfrontacji z codziennoscia.Prawda wyglada,jak wyglada.Nauczyciele to osoby dla ktorych wazne jest dobro powierzonych im dzieci,ale niektorych.Mobbing wobec dzieciakow ktore nie maja rodziny z ktora trzeba sie liczyc(obawiac)jest powszechny,znam przypadek chlopca ktory systematycznie byl w szkole niszczony,stala za tym osoba ktora byla pedagogiem szkolnym i jego ciotka,wchodzily w gre rozgrywki rodzinne.Chlopak do tej pory jest pacjentem poradni psychiatrycznej,a ciocia zadowolona z siebie.Pracuje w szkole,znam mase takich przypadkow.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~iva [2010-05-01 20:44]

~
Taaaa...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~halinar2@op.pl [2010-04-26 14:27]

Ignoranci.
Ktoś powiedział, że każdy Polak zna się na medycynie, oświacie, prawie i Bóg wie czym jeszcze... Podane wypowiedzi potwierdzają tezę, że jesteśmy narodem ignorantów... Pozdrawiam tych, którym wydaje się, że mają pojęcie o pracy nauczyciela!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tu [2010-04-22 09:50]

przykro mi
zastanówcie się: jak nauczyciele mają uczyć wartości takich jak szacunek czy pojęcie autorytetu, kiedy rodzice podważają rolę pedagogów, albo idzie się jednym frontem, albo będzie tak jak jest, młodzież coraz gorsza, nauczyciele też; ja wcale nie narzekam na płace i bardzo cenię sobie ciepłą posadkę w szkole, mam pasję, lubię to co robię, ale żal patrzeć jak niektórzy rodzice obracają całą pracę nauczyciela w nic, nie ma współdziałania i tu tkwi błąd

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jola [2010-04-21 11:06]

Gdzie tu dowcip?
Powiedzonko (nie dowcip) brzmi tak:" Błędy prawników wiszą dwa metry nad ziemią, a błędy lekarzy leżą dwa metry pod ziemią."

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
[2010-04-21 10:45]

Niechciana praca
Nauczycielem trzeba chcieć zostać, a w naszych szkołach niestety wielu uczy tylko dlatego ,że nie dostali innej pracy. Są nieprzygotowani do pracy z dziećmi i młodzieżą, nie czują tego, a niektórzy wręcz nienawidzą tej roboty i to się odbija na uczniach. Kiedyś nauczyciel próbował naprawdę nauczyć, teraz ważne jest to by przerobił ściśle program, nie ważne czy dziecko to zrozumiało, czy nie. Moją córkę w gimnazjum uczyła młoda kobieta po studiach -kierunek matematyka. Lekcje polegały na tym, że ze swoich notatek przepisywała proste przykłady na tablicę , dzieci miały to przepisać do zeszytów, po czym zadawała do domu ogromny materiał do wyliczenia, nie omawiając trudnych przykładów. Na koniec każdego działu robiła sprawdzian. Dzieciaki były sfrustrowane , bo musiały chodzić na korepetycje, a na skargi rodziców w szkole była tylko jedna odpowiedź- " nie mamy innych pracowników, brak kandydatów".

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~nauczyciel [2010-04-21 11:36]

prawda
Prawda jest taka, że faktycznie dodatkowe obowiązki nauczyciel wykonuje kosztem rodziny i nieprzespanych nocy - nauczać możemy i owszem, ale obowiązki wychowania powinny spocząć w całości na rodzicach, a wycieczki i dodatkowe dni - nie są dla nauczyciela czasem wolnym!!!! Tylko pracą i to bardzo odpowiedzialną - za zycie i zdrowie uczniów odpowiadamy w pełni, pracowałam w innym miejscu na "normale" 40 godzin tygodniowo i proszę mi wierzyć miałam duuuuużo wolnego czasu po pracy. teraz mam wrażenie, że tego czasu nie mam wcale - ciągle zajmuję się sprawami cudzych dzieci.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sandra [2010-04-21 10:23]

brak nauczycieli z pasją
jeżeli mlody czlowiek nie dostał innej ciekawej pracy to idzie uczyć . Tak sie niestety utarło że prawie kazdy na studiach robi tez pedagopgiczny kurs ., bo w razie czego będzie jak znalazł... nie można tak robic aby w oswiacie były osoby co nie uwazaja nauczania za swoje powołanie . To jest najwiekszy bład szkolnictwa . Przyjżyjcie sie nauczycielom w szkołach waszych dzieci - ilu jest z powolania? Ja w szkole mojego syna na 14 nauczycieli znalażłam tylko 2 prawdziwych - ktorym zależy na uczniach i na ich wiedzy .

odpowiedz

pokaż 8 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Gość [2010-04-21 10:28]

Być nauczycielem
nie jest lekko ale kto z nas wykonuje lekką pracę . Praca stresująca , a która nie jest stresująca. Można przytaczać wiele jeszcze minusów tej pracy . Ale czy inne zawody są bez minusów . Każda praca daje mniejszą lub większą satysfakcję ale praca nauczyciela jest poza nauczaniem świetną posadą . Którakolwiek praca daje nam taką stabilizację jak praca nauczyciela ? Przecież tutaj wiadomo już do emerytury kiedy będę miała wolne od pracy . Wszystkie święta , soboty zawsze w wakacje długi urlop i wiele jeszcze okazji żeby nie być w pracy. A pieniądze zawsze na konto zostaną przesłane . Nauczyciel zawsze będzie płakał że mało zarabia , ale za te kilka godzin tygodniowo to ile by chciał zarobić . Każdy z nas pracuje po 40 godzi w tygodniu a nauczyciel ? Zawsze można powiedzieć że nauczyciel musi przygotować się do następnej lekcji . Wielka bzdura przecież on to robi bez przerwy , ciągle ma te same lekcje od kilku lat a materiał właściwie się nie zmienia . Ja od 30 lat pracuję z ludźmi . Klienci są różni , mili uprzejmi i ci co wstali lewą nogą lub ci którzy chcą pokazać że są ponad wszystko i wszystkich . Moja praca też nie jest lekka , jest bardzo stresująca a pracuję 8 godzin codziennie. Też mam dosyć . A płaca ? Taka jak każda inna , mogłaby być większa. I nie wiem kiedy pojadę na urlop

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~sun [2010-04-21 11:32]

Panowie na nauczycieli!!:))
sama jestem rozwódka. Nawet , gdy było mi bardzo źle- NIGDY nie wyzywałam się na dzieciach. To praca z nimi dawała mi siłę do pokonywania kolejnych dni. Takie mówienie o rozwodkach jest totalna bzdurą Najlepiej byłoby ,aby więcej sensownych panów pracowało w tym zawodzie, a ich zony niech zaczna w końcu zajmowac menagerskie stołki.:))

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rrr [2010-04-21 11:27]

wiecznie im źle !!!
Skoro nauczyciele mają tak źle, to ciekawe czemu tyle chętnych jest na pedagogikę?? Nikt nikogo nie zmusza do pracy w szkolnictwie. Można w innych firmach pracowac po 40-60 godzin tygodniowo :)) a nie 18 tygodniowo :(( Proponuję niektórych nauczycieli - dyrektorki szkół przebadać psychiatrycznie, to częśc nie będzie nadawała się do pracy w tym zawodzie. Jeżeli dyrektorka podstawówki, nienawidząca większośc ludzi, wyzywa wszystkich od ch..., pop..., k..., nawet własne dzieci i rodziców, to chyba jest bardzo "pedagogiczne" podejście do ludzi???

odpowiedz

Tłumaczymy całe zdania jak i poszczególne wyrazy

klawiatura

Encyklopedia

... najmniejszy z Polskich ssaków, Ryjówka malutka, ma zaledwie 6,4 cm długości...