TAGI: sześciolatki do szkół | szkoła | problem z sześciolatkami | problemy rodziców
Dlaczego nie kopiujemy wzorów od lepszych tylko od gorszych. W Szwecji czy Finlandii dzieci idą do szkoły w wieku 7 lat, przed tym obowiązkowe przedszkole państwowe, tam dbają o rozwój emocjonalny, manualny itp. a nie tylko czytanie i pisanie. Popatrzcie jaka tam jest skala przemocy w szkołach, a jaka jest np. w Wielkiej Brytanii, którą tak chętnie naśladujemy? Jaki jest % nastoletnich matek, przestępczość wśród dorosłych itp. Antyrodzinna polityka zawsze się zemści.
żałuje że dałem dziecko 6letnie do szkoły ponieważ szkoła wogule nie przystosowana do 6 latków w klasie są dzieci 9,8,7 i 6letnie... Nauczycielka stwierdziła że przez dzieci 6letnie nie bedzie zniżać poziomu klasy i ciśnie te dzieciaki, córka wręcz płakała że nie chce juz chodzić do szkoły bo się nie bawia tylko pani każe pisac i pisac aż ręka boli... W dzienniczku same uwagi, że się kręci, że rozmawia, to że czegos nie przyniosła na lekcje (jak dziecko 6letnie ma pamietac co ma przynieść?) A z kobietą nawet nie ma o czym gadać zawsze ma jakieś pretensje i tylko chwali tych 8latków że takie wspaniałe i mądre... Naprawde drodzy rodzice lepiej oddać 6latka do zerówki szkolnej bo i tak bedzie musiało pracować do 67roku życia pozdrawiam
Moja corka ma 6 lat i trzeci rok jest w szkole (w Wielkiej Brytani, gdzie zerowke zaczyna sie w wieku 4 lat). Potrafi bardzo dobrze czytac, pisac, dodawanie i odejmowanie potrafi w setkach w slupku, a mnozenie i dzielenie w dziesiatkach. Lubi szkole i szybko sie uczy. W szkole jest od 9 do 15. Z poczatku wydawalo mi sie to zlym pomyslem, myslalam ze ona na tym ucierpi, tymczasem swietnie sie rozwija! Stanowczo popieram zmiane wieku szkolnego w Polsce, ale musza najpierw zajsc wielkie zmiany w organizacji, by wszyscy na tym nie ucierpieli.
te autor dzieci w wieku 6 lat dopiero w 2014 roku obowiazkowo do szkol ida a nie 2012...
Moim zdaniem to nalepiej zaczynac edukacje od wieku 4lat tak jak jest w innych krajach.Moja corka poszla do 3-latkow z dziecmi ze swojego rocznika i jest bardzo zadowolona.Juz teraz metoda zabaw ucza sie cyferek i literek.Obowiazkowa szkola w Polsce od lat 6-ciu to porazka,bo wtedy dzieci napawde roznia sie zasobnoscia wiedzy.
Kompletnie bzdurny pomysł , zero organizacji ,za dużo wymagań od naszych dzieciaczków, skoro w przedszkolu nie uczą liter to czemu wymagają czytania już w pierwsze klasie. Nie podoba mi się to co nasz rząd wyprawia.
Mój wnuczek w 2011 jako 6 latek poszedł do szkoły do 1 klasy bo tak sobie zażyczyli rodzice. Klasy w młodszych klasach liczą średnio 25 osób i uczą się na 2 zmiany. Dwa razy w tygodniu młodziak kończy lekcje po południu o godz. 15.30-16-60 i żadnej tragedii niema z tego powodu. Fakt tylko taki że w klasie jest tylko 7 dzieciaków 6-latków pozostałe urwisy to 7-latki. Prawda taka jest że młody jak wraca ze szkoły późno po południu to już jest zrąbany nie do życia i zabawy, bo obiad, lekcje, kompu, kompu siusiu i do wyra. A w inne dni tygodnia czekają jeszcze dodatkowe zajęcia. Lekcje angielskiego. Nauka gry na gitarze. Basen. No i to tak w skrócie. Przerąbane. Szkoda mi chłopaka. No ale to wybór taty i mamy a sprawiła i umożliwiła "kochana" p. minister ze swoja reformą. ;)
U mnie w szkole już są dwie zmiany - to efekt oszczędności w postaci połączenia szkół podstawowej i gimnazjum. Dodatkowo w szkole trwa gruntowny remont. Dlatego własnie irytują mnie słowa pracowników ministerstwa że szkoły są przygotowane do przyjęcia sześciolatków. Guzik prawda! To kolejny błąd reformy! Ciągle wprowadza się nieprzemyślane rozwiązania, a potem ubolewa się nad złymi ich skutkami lub zwala się winę na nauczycieli, którzy są przeciw ogłupianiu uczniów i rozwiązaniom przynoszącym szkody dzieciom. Ale kto ich słucha? Mówi się że za dużo zarabiają, nic nie robią, mają pół roku wakacji i jeszcze nie chce im się pracować. Zauważyliście że nauczyciele to zawsze świetny temat? Wszyscy tak dobrze orientują się jaka to praca. Dla mnie to powolny upadek polskiej oświaty.
a u mnie już w tym roku sa dwie zmiany. Klasy, nawet niezbyt liczne, ale wyobraźcie soboe 6ciolatka o godz 14tej w ławce szkolnej. On już chce do domu bo jest zmęczony. Tak jest przygotowana polska szkoła na reformę.
a czym się różni dziecko urodzone 30 czerwca od dziecka urodzonego 2 lipca? kpina
Mój wnuczek trafił we wrześniu do szkoły .Dopiero teraz w pażdzierniku skończył 6 lat. Chodzi do klasy z dziećmi które zaliczyły zerówkę i są od niego dużo starsze bo mają skończone w ubiegłym roku 7 lat. Już teraz można zauważyć , że będzie mu bardzo cięzko dorównać dzieciom z klasy.Wnuczek jest bardzo smutny i znerwicowany bo dzieci są już zapoznane z tematem a on nie wie o co chodzi . Nie potrafię zrozumieć decyzji mojego syna i synowej , że tak byli bezwzględni i bez serca i wysłali dziecko wcześniej do szkoły . A ministerstwo zdrowia powinno wypłacić takim dzieciom odszkodowanie za zrobienie zamieszania i odstąpienia od poprzedniej decyzji.Dzieci mają równe szanse z rówieśnikami.
Ja co prawda matką jeszcze nie jestem ale szkoda mi tak małych dzieciaków i nie chcę by w przyszłości moje dziecko łamało ręce czy język na czytaniu i pisaniu tylko wolę by te ręce połamało na placu zabaw przy zabawie z rówieśnikami. Moim zdaniem dziecko powinno się w tym wieku otwierać na świat i na ludzi bez presji i przymusu. Tak naprawdę i my szybko stracimy dzieci bo poprzez szkołę staną się one szybko pozornie dorosłe i przemądrzałe co może je zgubić!
Mamm dwóch synów jeden jest w drugiej klasie a drugi pójdzie za rok do szkoły jako 6-latek. W klasie mojego syna już dzisiaj jest 32-je dziec i nie ma szans na podzielenie klasy w przypadku lekcji z angielskiego lub zajęć z informatyki (7 komputerów w klasie)-chore!!!!Młodsze dziecko w tym roku przeskoczyło z grupy średniaków od razu do zerówki. Z dziecka wygadanego,uśmiechnietego syn się wycofał i od poczatku sprawia trudności. W tym roku zmienił wychowawczynię i od pierwszych zajęć wprowadzany jest w tajniki liter, pisania itd. Pogubił sie zupełnie w tej "WCZESNOSZKOLNEJ MUSTRZE PRZEDSZKOLNEJ". Doczekamy się chorób związanych z depresją w wieku szkolnym -to już teraz widać. Powodzenia reformie edukacyjnej, przepełnione klasy, dzieci z fobiamii, depresja, skoliozami, dysleksjamii, dyzartiamii itd.....
Moja córka urodzi się w grudniu, za 6 lat pójdzie do szkoły, nie będzie więc miało nawet tych 6 lat. Nie wiem, czy sobie poradzi, ale jeśli nawet tak to na pewno straci dzieciństwo, jakie powinna mieć. Bardzo mi się to nie podoba!
Mam córkę z rocznika 2005,w wieku 5 lat posłałam ją do zerówki w szkole(jednak brałam pod uwagę możliwość ewentualnego powtarzania zerówki w razie gdyby dziecko sobie nie radziło),miałam wątpliwości,czy to dobry pomysł,ale na szczęście córka świetnie sobie radziła,naprawdę bardzo się rozwinęła przez ostatni rok,umie już czytać,głoskować, sylabizować(zaznaczam,że wcześniej nie chodziła do przedszkola).Jednak mimo wszystko uważam,że obowiązek szkolny w wieku 6 lat to bzdura,niestety są dzieci,które sobie znacznie gorzej radzą i nie nadaja sie po prostu do 1 klasy w tym wieku,zwłaszcza,że program realizowany w szkole jest taki sam dla 6 i 7 latków.Fakt,że odbywa się to teraz troszkę inaczej,bo poziom jest zaniżony,ale jednak jest to już szkoła.I nieprawdą jest,że dziecko idąc do 1 klasy musi znać litery,czytać itp,tego własnie bedzie sie dopiero uczyć!Koleżanka córki,która chodziła do przedszkolnej zerówki,nie potrafi nic z tych rzeczy,bo tego po prostu w przedszkolu nie było.Mam również 3-letnią córkę,która za 2 lata będzie obowiązkowo szła do zerówki(póki co przygotowuje się na pójście do przedszkola),i doświadczona starszą,myślę,że poślę ją do szkoły,a nie do przedszkola,gdyż w szkole dzieci lepiej są przygotowane do 1 klasy,starsza nawet nie wie kiedy nauczyła się czytać,bez przymusu,presji,sama pragnęła zdobyć tę umiejętność,w szkole nauczyła się jedynie łączyć litery,czytanie przyszło samo wraz z początkiem wakacji:D My jednak mieliśmy jeszcze możliwość podjęcia decyzji co do wieku pójścia do szkoły naszego dziecka,a teraz to już zostaje narzucone(chyba,że coś się zmieniło o czym nie wiem)
U nas w mieście był zakaz uczenia liter w przedszkolu bo takie było odgórne zarządzenie,minister twierdziła że od tego jest szkoła. Mój syn jest z 2005 i jeszcze sama mogłam zadecydować czy idzie do szkoły ale najpierw musiałam iść na konsultację do poradni czy jest przygotowany emocjonalnie.No i na tej rozmowie doznałam ciężkiego szoku bo pani zapytała się mojego syna jakie zna spółgłoski a jakie samogłoski. a ja na to że skąd on ma to wiedzieć skoro w przedszkolu był zakaz uczenia,to ona na to że syn idąc do szkoły powinien to wiedzieć.No to ja do Niej że po co ma tam iść skoro musi już to wiedzieć czego oni będą go tam uczyć,byłam w szoku bo nic mi na to nie odpowiedziała więc przerwałam rozmowę , wyszłam i zdecydowałam że syn zostaje w zerówce w przedszkolu
Chodzenie do szkoly w wieku 6 lat - TO ODBIERANIE DZIECIOM DZIECINSTWA. NIE JEST TO POTRZEBNE. Uczniowie pozniej zaczynajacy edukacje - wciaz maja problemy ze znalezieniem pracy i to po bardzo dlugim ksztalceniu. Nie ma takiej potrzeby by zawracac glowe i rodzicom i dzieciom w tak wczesnym wieku! Chodzi raczej o slepe ,,papugowanie,, wzorcow z ,,zachodu,,-ktore wcale nie maja wiekszych osiagniec od naszych polskich dzieci. Dlaczego w panstwie demokratycznym NARZUCA SIE POLITYCZNA WOLE RODZICOM???!!! w KRAJU DEMOKRATYCZNYM - TO SPOLECZENSTWO-A WIEC RODZICE POWINNI DECYDOWAC O TYM,KIEDY CHCA BY ICH DZIECI ROZPOCZYNALY NAUKE. PRZYMUS PRZYWODZI JAKO ZYWY - SPECJALNOSC Z KOMUNY-NAKAZY I ZAKAZY! Widocznie iluminaci i masoni rzadza. Chodzi tez pewnie o to,by nie zwalniac nauczycieli ze szkol!!!!!! I ZAKAMUFLOWAC SYTUACJE - Z MALEJACYM PRZYROSTEM NATURALNYM!!! SKORO JEDNAK POLITYCY W PL NIE ROZMAWIAJA ZE SPOLECZENSTWEM I NIE ROZWIAZUJE SIE PUBLICZNYCH,SPOLECZNYCH SPRAW W DRODZE REFERENDUM ,SLEPO PODPORZADKOWUJAC SIE UNII-TO PRZYPOMINA TO ZALEZNOSC OD DAWNEGO ZSRR!!!!
To jest chore. Paranoja. Sześciolatki, zamiast grzecznie bawić się w zerówce, to muszą na plecach nosić dziesięciokilogramowe książki. Zabierają im dzieciństwo. Bo wszystko zaczyna się tak na prawdę, gdy kończy się 3 lata - dziecko więcej rozumie, jest w stanie "normalnie" się komunikować. Ja rozumiem - więcej koleżanek i kolegów... Ale to, co wyprawia pani Hall, jest nienormalne. Sama mogłaby iść do szkoły w wieku sześciu lat. Woda sodowa niektórym uderza do głowy, niestety.
7 latki z stycznia i 6 latki z grudnia 2 lata różnicy. jak będą połączone klasy?
Bardziej, niż skróceniem dzieciństwa martwię sie tym, ze szkoły sa nie przygotowane do przyjecia 6-cio latków. Jakoś nie wyobrażm sobie maluchów na przerwie z dzieciakami z 4, 5 czy 6 klas. Poza tym wychowawca w przedszkolu (kiedy jeszcze starsze dziecko chodziło) mówił że dzieci w wieku 6 lat są w stanie skupić się max przez 2 godziny. To jestem ciekawa jak nasze dzieci sobie poradzą, albo jak wychowawca poradzi sobie ze znudzonymi maluchami?
... najmniejszy z Polskich ssaków, Ryjówka malutka, ma zaledwie 6,4 cm długości...