Skąd się biorą zwolnienia z w-fu?

Skąd się biorą zwolnienia z w-fu?

wp.pl | 2010-05-24 (10:32)
wp.pl
  A A A
Gimnazjum Zacznijmy od zalet wynikających z ćwiczeń fizycznych. Zadbana sylwetka, wzmocniony kręgosłup, a także lepsze samopoczucie. Podczas wykonywania ćwiczeń fizycznych wydzielane są endorfiny. Endorfiny to hormony wyzwalające poczucie szczęścia, w sposób naturalny tłumią ból. W medycynie znane jest zjawisko tzw.euforii biegacza. Podczas długotrwałego wysiłku występuje zwiększenie odporności zarówno na ból jak i zmęczenie.

Ucz się szybciej: kolorowe notatki.

Zalet uczęszczania na lekcje w-fu jest wiele, są powszechnie znane, dlaczego zatem uczniowie często zwalniają się z w-fu, a zajęcia ruchowe budzą niechęć?

1. Różnorodność zajęć ruchowych.

Jakie alternatywy dotyczące zajęć ruchowych proponuje Wasza szkoła? Czy macie możliwość korzystania z zajęć pozaszkolnych o profilu sportowym? Poznanie zarówno teoretyczne jak i praktyczne klasycznych sportów jak piłka nożna, piłka siatkowa jest potrzebne nie tylko w umiejętności czynnego spędzania wolnego czasu, ale też do„czynnego” oglądania zmagań sportowych zarówno przed telewizorem jak i na żywo. Gdy osiągniemy już pewien poziom wiedzy i zweryfikujemy swoje predyspozycje fizyczne jawi się pytanie-czy w-f sprawia nam przyjemność i jest odpowiedzią na nasze zainteresowania dotyczące sportu.

Sprawdź się z geografii!

Wiele szkół wyszło naprzeciw potrzebom uczniów wprowadzając urozmaicenie w dotychczasowym harmonogramie zajęć fizycznych - np. lekcje z elementami aerobiku, zajęć na siłowni. Na zajęciach fizycznych w szkołach wyższych często przy zapisach jest podział na grupy: np.samobrony dla kobiet, koszykówki, aerobiku czy innych sztuk walki.

2. Dostęp do prysznica.

Dbałość o higienę ciała to jeden z wyznaczników, według których jesteśmy postrzegani. Intensywne zajęcia fizyczne bez możliwości odświeżenia to realny problem, z którym boryka się przeciętny nastolatek.Zajęcia odbywające się na początku lub w środku zajęć,krótka przerwa na przebranie, brak prysznica, to argument do kolejnej niedyspozycji czy „zwolnienia”. Jak wygląda zaplecze sanitarne w Waszej szkole? Być może rozwiązaniem byłyby zajęcia pod koniec dnia?
następnanastępna [1]2 ... 2

TAGI: zwolnienie z w-fu | szkoła | uczniowie na w-fie | lekcje w-f

oceń
4
3
Podziel się

Opinie

Ocena: +2 [2]
~fg [2010-06-06 16:23]

a no wlasnie
prysznice. kazda szkola obowiazkowo powinna udostepniac uczniom prysznice po lekcji wf'u, nie mowiac juz o obowiazku montazu szafek dla kazdego ucznia, aby trzymali tam ksiazki, bo nosic na plecach 15 kilo przez caly dzien odbija sie pozniej na wadach kregoslupa. natomiast zaraz moga pojawic sie wymowki, ze prysznic i z mokrym lbem wyjda w zimie na zewnatrz. to tak ukladac plan, aby lekcja wf'u odbywala sie na poczatku zajec albo miedzy innymi zajeciami, proste.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~Monte [2010-06-25 14:16]

Tak a najśmieszniejsze są...
fakultety które wprowadzone zostały w 2009 roku. Miały one dawać uczniom wybór tz co chcą na wf robić czy np. grać w kosza czy w nogę. U nas wyglądało to tak : zróbcie rozgrzewkę a poreem róbcie co wam karzemy, bo nie możemy dać wam wyboru bonie mamy jak.. Więc po co w ogóle robić takie dodatkowe lekcje??? Moim zdaniem ten pomysł nie wypalił ... ;/

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~celebrity [2010-06-15 16:50]

ale tlumaczenie nie chca cwiczyc bo nie prysznica. a ciekawe czy jakby byl toby cwiczyli/ly. po prostu widze ufryzowane lasencje wytipsowane/ wymalowane jakby to ruszyc toby sie rozsypalo. moja siostra uczy wf i jest konsekwentna, nie cwiczysz stawia pale i dobrze robi.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~POLACZEK [2010-06-06 17:12]

KLEKAJCIE NARODY!!!! CYTAT Z TEGO ARTYKULU
np.samobrony dla kobiet, koszykówki, aerobiku czy innych sztuk walki od kiedy to sa SZTUKI WALKI????

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~pinaa [2010-06-06 17:33]

zwolnienia
sama już poprosiłam mamę w tym roku o ok 15 zwolnień!pan ciągle tylko kozła i skrzynię,a ja tego nie cierpię!nic nas się nie pyta czy oglądałyśmy w TV kosza czy siatkę gdy w nią gramy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~dragon7025@wp.pl [2010-06-06 16:56]

NIEODPOWIEDNIA KADRA
Problem lezy tez z drugiej strony...a mianowicie kadra nauczycieli w-f. Sam z wykształcenia jestem n-lem w-f jednak poza praktykami w szkole nie dane mi było spędzic wiecej czasu na prowadzenie lekcji. Dlaczego??? Po skoczeniu studiow szukałem pracy w szkole, ale niestety nie majac tam "bliskich" nie mogłem liczyc na podjecie takiej pracy. po nieudanych 2 latach szukania wyjechałem za granice gdzie spedziłem kolejne 2 lata. Po powrocie znowu zaczałem skladac CV do wielu szkol. Rozmowqy z tzw. DYREKTORAMI to istna porazka. Ciagle mowa o braku etatu itd itp...szkoda ze w wiekszosci tych szkół co raz pojawiali sie "bliscy " dyrektorow, synowie/córki innych nauczycuieli itd. Bedac na opraktykach sam zobaczyłem poziom nauczania i "atrakcyjnosc" tych zajec. Nieogoleni wuefisci pokazujacy dwutakt w spodniach jeansowych, pani w wieku 50kilku lat podpierajaca słupek rzucajaca pilke "macie grajcie", pan ktory po pracy idzie na piwo pod sklep..moge tak dłuugo wymieniac- to wszytsko sklada sie na to jak te zajecia sa postrzegane, jakim autorytetem sa tacy ludzie. Owszem nie wszyscy ale duza ich część. Osobiscie nei podjąłęm tej pracy ze wzgledu na brak etatu co kazdy dyrektor mi powtarzał. Szkoda bo miałem checi cos zrobic, a zmiany w tego typu zajeciach to podstawa. Lekcje sa nudne i nalezy zmienic ich tok...Jak???? troche kreatywnosci NAUCZYCIELE!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~joe [2010-06-06 16:59]

proste
1.2 h wfu a pozniej 6 lekcji do godz 15 chodzisz i smierdzisz,malo tego reszta smierdzi czasem gorzej od ciebie nie wspominajac ze mlodziez sie poci o wiele wiecej podczas okresu dojrzewania 2.masz spr zaraz po wfie albo na sam koniec kiedy jestes wykonczony i nie masz isly nawet myslec o nim. 3.ostatni wf tez np 2h po meczacym dniu nauki a w dodatku założmy ze jest to maj i jest goraco popoludniu a tu oczywiscie wszystkie zaliczenia. nie dziwcie sie ze mlodzież przynosi zwolnienia z powodu roznorakich kalectw tudziez tropikalnych chorób.sam tak robilem

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~znamto [2010-06-06 17:47]

Wf jest niesprawiedliwy
Skąd się biorą? Bardzo proste. W-f jest hmm niesprawiedliwy. Nie wsczyscy są tak samo wysportowani . I ciągle robimy to samo . Zima- koszykówka i saitkówka, alatem wszystkie beznadziejne zaliczenia. Ja sama nie jestem z dobra z wf i najbardziej irytuje mnie fakt że na koniec roku szkoln ego zaliczamy wszystko z czego nie jestem dobra tj. bieganie, rzut piłka lekarską , a inne rzeczy które umiem i lubie robić np jakieś przewroty, mostki itp nie są brane pod uwagę w programie. I jak ja mam mieć dobrą ocenę z tego przedmoitu skoro nawet nie mam szansy wykazać się tym co potrafię robić. A potem średnia spda w dól. W takiej sytuacji naprawde nie chce mi sie ćwiczyć :p

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~cherry blossom [2010-06-06 17:47]

lekce wf-u
są nudne, nauczycielom brakuje inwencji, pomysłów, już na starcie są wypaleni i leniwi. Siedzą u siebie, a uczniowie mają się zająć sobą. U nas na wf-ie nie było mowy o rozwijaniu swoich z zdolności, cały czas siatkówka-nawet miłośnikom tego sportu po jakimś czasie wychodziła bokiem. Poza tym w szkołach brakuje sprzętu, nie mówiąc już o przysznicach. Wychowanie fizyczne między innymi lekcjami a tu idź taką spoconą... Nic dziwnego, że w Polsce brakuje dobrych sportowców, gdy już na starcie, czyli w szkolach nie mają możliwości się rozwijać.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~WF FAN [2010-06-06 17:04]

JA KOCHAM WF
Pomimo iz w szkole nie ma prysznicow! Zawsze bylem slaby z wfu, az do czasu kiedy sie zajaralem na maksa sportem. Stwierdzilem ze cos ze soba trzeba zrobic, bo wkurza mnie to co nie ogranicza. Najpierw wiecej zaangazowania na wfie, potem sie okzalo ze taki zly nie jestem. Zaczalem trenowac lekka atletyke mlot, oszczep, kule, skok wzwyz, troche dysk, skok w dal, dluzsze dystanse. Mam na kocie kilka sukcesow w tych dyscyplinach. Dla chcacego nic trudnego! I teraz sie wybieram na AWF! Aha i nie sciemniajcie ze w szkolach nie ma warunkow, bo pochodze z malej wsi i wiem jak jest. Sprzet zawsze jakis sie znajdzie, a biegac mozna nawet wokol domu :)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~twój stary [2010-06-06 17:46]

nauczyciele
niektórym nauczycielom naprawde poprzewracało sie w głowie a szczególnie jakims pojebą którzy uczą w-fu> Ja osobiscie mam juz dosc słuchania tego zagrzybiałego starego piernika który uczy w-fu z tąd jest niechec do tego przedmiotu;/

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Belfer [2010-06-06 17:25]

Ogólnie w podstawówce dzieci chcą ćwiczyć i lubią wf, choć problem zaczyna się w VI kl.
wśród dziewcząt. Najzwyczajniej wypada przed koleżankami zamanifestować, że si,ę jest niedysponowaną... Najczęściej jak tylko zdarza się, że lekcja mialaby przepaść, to jest wielka tragedia (dlaczego akurat WF). Myślę, że problemem są też nadopiekuńczy bądź mało zaangażowani rodzice. Byle katarek i już usprawiedliwienie i zwolnienie z ćwiczeń. Myślę jesnak, że problem unikania wf w szkoach podstawowych jest marginalny (przynajmniej w mojej szkole tak jest) bo jeśli czasem uczeń zapomni zabrać strój, to czasem wręcz błaga, żeby mu pozwolić ćwiczyć w jakimś zastępczym. W gimnazjach i w średnich szkołach podobno jest z tym problem większy i dotyczy głównie dziewcząt. Moim zdaniem przyczyn jest kilka: pozowanie przed rówieśnikami, ogólnie spadająca sprawność młodego pokolenia wynikająca z trybu życia, nawyków, wzorców w domu (komputer, telewizja), gdzieś tam pod koniec listy jest pewnie też problem kadry wuefistów, ale nie przeceniałbym tego. Myślę, że to jest łatwa wymówka dla tych, co z innych powodów unikają sportu wogóle. "Bo nausczyciel jest głupi, nie potrafi mnie zachęcić itd." to świetne usprawiedliwienie dla swojego zachowania, choć przyczyny tego leżą zupełnie gdzie indziej. Nauczyciel jest olewus, nauczyciel za dużo wymaga, itd. Często dotyczy to tego samego nauczyciela choć jest to ze sobą sprzeczne. 20-25 lat temu gdy telewizja i internet nie były "bożkiem" w życiu ludzi większość mlodych każdą wolną chwilę spędzała na boisku, na świeżym powietrzu z prostej przyczyny, nie było nic ciekawszego do roboty. Każde zajęcia wf były atrakcyjne, a najbardziej te "na macie" czyli macie piłkę i róbcie co chcecie! Dziś nie ma takiego zdrowego podejścia. Młodzi albo pakują na sterydach, albo nic nie robią w dziedzinie aktywności fizycznej.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~lei [2010-05-24 20:57]

wycisk+monotonia
5 okrążeń, 100 pompek,przysiadów,pompki karne a potem "weźta piłke i grajta".Nauczyciel naśmiewa się z mniej sprawnych uczniów!!!To 4 klasa podstawówki.W mojej "obrzydliwej komunistycznej" podstawówce w zamierzchłych czasach lekcje WF były o wiele ciekawsze.Gimnastyka ogólnorozwojowa dostosowana do wieku, wszystkie gry zespołowe,elementy gimnastyki artystycznej,łyżwy,biegi,saneczki,taniec itd.W prowincjonalnej małej szkole bez wspaniałego zaplecza (czasmi lekcje na korytarzu) Dużo zależy od dyrekcji, nauczyciela i jego umiejętności a także kultury osobistej oraz jego własnych zainteresowań.Miło miec pracę i pensję co miesiąc na konto przy minimalanym wysiłku oraz twierdzic ,że dzieci to lenie i niedołęgi a ich rodzice są głupi i nadopiekuńczy.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
suzi2 [2010-06-06 17:24]

vb
jestem uczennica szkoly srednije na wf lubie chodzic i jestem obecna prawie na kazdej lekcji i mam 6:) tragiczne jest to ze z mojej klasy chodze tylko ja i jesczez 3 dziewczyna na 20 kilka w klasie problem w tym tkwi tez dlatego ze mamy juz duzo zajec a wf mamy dwie godziny pod rzad w poniedzialki i konczymy lekcje dopiero o 16 duzo osob dojezdza to pomyslcie sobie o ktorej sa w domu dopieo a przeciez sa jesczez inne lekcje

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Obserwator [2010-06-06 17:44]

Rekreacja czy wyczyn?
Zajęcia w szkole powinny mieć charaker rekreacyjny nie wyczynowy. Nauczyciel obecnie oceniany jest pozytywnie gdy reprezentacja szkoły ma w jakiejś dziedzinie sukcesy. Uczeń aby otrzymać dobrą ocenę musi zmieścić się w określonym czasie na 60 m. skoczyć na określoną wysokość i odległość oraz zaliczyć kilka innych testów związanych z wiekiem, ale nie mających żadnego związku możliwościami fizycznymi ucznia (najmniejszy uczeń w klasiez góry skazany jest na niepowodzenie). Aby poprawić sytuację skala ocen powinna zostać zredukowana do dwóch ocen: pozytywna i negatywna. Na świadectwach jest miejsce do wpisywania szczególnych osiągnięć i tam można wpisać udział w zawodach sportowych. Powinno być też więcej zajęć pozalekcyjnych wybieranych przez ucznia. Aby to zrobić powinno się przenieść nauczycieli przedmiotów, których nazwa zaczyna się od słowa wychowanie na etaty wychowawców (30 godzin zajęć z uczniami). Nauczyciele w-fu mają uprzywilejowaną sytuację - nie poprawiają zeszytów i sprawdzianów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lari [2010-06-06 17:42]

a tam prysznice...
nie prysznice i nie brak zajęć ze zdrowego żywienia czy teorii koszykówki sprawiły, że przez 12 lat szkoły wf był moim najgorszym koszmarem i stałam się mistrzynią w podrabianiu podpisu mojej mamy. W moich szkołach (przypuszczam, że w większości innych też) oceny z wf stawiało się wyłącznie na podstawie osiągnięć: dobiegniesz w takim, a takim czasie - masz dobrą ocenę, w krótszym, możesz dostać nawet pałę. Nikogo nie obchodzi, że są uczniowie słabsi, mniej sprawni (bywa, że to po prostu genetyczne uwarunkowanie - np. inny typ kolagenu w ścięgnach), że ktoś ma wadę serca, czy krótszą nogę. Liczą się tylko ci zdolni, tacy, którzy zawsze i tak odnoszą sukcesy. Słabszych się dyskryminuje, nie poświęca się im uwagi (po co uczyć słabszych? i tak zawodów nie wygrają...) Nikt mnie nie wybierał do drużyny, zawsze stałam ostatnia i zastanawiałam się, kto będzie miał takiego pecha, że wyląduje ze mną. Połykałam w milczeniu łzy, mimo starań zawsze byłam najgorsza i takie też miałam oceny. W końcu przestałam się starać. Dopiero pod koniec liceum spotkałam nauczyciela, który mi wytłumaczył, jak powinnam układać ręce w siatkówce i zauważył, że zrobiłam jakiś postęp. Właściwie mój koszmar skończył się dopiero na studiach, kiedy odkryłam inne sporty niż siatkówka, koszykówka i bieganie. Zainteresowałam się pływaniem, wspinaczką, jogą... Teraz żyć bez tego nie potrafię i z przerażeniem patrzę w przeszłość. A wszystko dlatego, że trochę za szybko urosłam i przez to miałam mniej siły. No i kompleksy, kompleksy... Po prostu nigdy nie wierzyłam w siebie. No i inni też we mnie nie wierzyli.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~lew [2010-06-06 17:42]

zaniedbania wynikające nie tylko z braku pryszniców, właściwego programu, ale przede wszystkim z niechęci dorosłych do tego przedmiotu, chociaż wf to nie przedmiot, on ma nauczyć młode pokolenie stosownego stylu życia, który na pewno ułatwi im przejście przez trudne momenty w życiu. Każda forma ruchu jaka by nie była umożliwia człowiekowi odreagowanie stresu, poprawia odporność, wzmacnia organizm itp i td. W rodzicach zbyt łatwo godzących się na zwolnienie dziecka z zajęć tkwi problem. Chcemy uchronić dzieci przed niebezpieczeństwem, a wyrządzamy im krzywdę. Przemyślcie to drodzy rodzice zanim udacie się do lekarza po kolejne zwolnienie z zajęć wf dla własnej pociech.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
jakataka [2010-06-06 16:21]

Sala gimnastyczna to teraz POKAZ MODY
i długie tipsy uczennic. Poza tym lekcje wychowania fizycznego wyglądają zazwyczaj tak, że nauczyciel rzuca piłkę i róbcie co chcecie - niezorganizowanie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [2]
~ghyiko [2010-06-06 17:30]

Racja!
Sama jestem uczennicą gimnazjum i osobiście nie cierpię w-fu. Uważam że to bezsensowna lekcja i mam dodatkowo 4 godziny więcej tygodniowo.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~ddante [2010-06-06 17:35]

Koledzy...
Ja nie ćwiczę z jednego powodu: "kolegów" Zwyczajnie mnie wyśmiewają, dokuczają i zawsze obrywam na lekcjach, a ja typem silnego chłopaka nie jestem więc obronić się nie mogę. Załatwiłem sobie więc zwolnienie i trochę mam spokoju chociaż i tak dokuczają mi nawet jeżeli siedzę na ławce...

odpowiedz