TAGI: nauka w Polsce | uczelnie | studenci | naukowcy | nauka | akademia | uniwersytety | opinie | uczelnie wyższe | studia zaoczne | studia niestacjonarne | studia
STUDIOWAŁEM WYŁĄCZNIE ZAOCZNIE SPORO MNIE TO FINANSÓW KOSZTOWAŁO
JESTEM GOTÓW W KAŻDEJ CHWILI ZMIERZYĆ SIE Z KAŻDYM WIEDZĄ I PRAKTYKĄ ZDOBYTĄ PODCZAS STUDIÓW Z TEGO SAMEGO KIERUNKU NA POZIOMIE INZYNIERSKIM, a nawet i magisterskim dziennym (obojętnie czy studia dzienne czy zaoczne). ZAPRASZAM PATAŁACHÓW co twierdzą iż na studiach zaocznych sie tylko płaci a się nie uczy. My zaoczni utrzymujemy wasze stypendia i waszych wykładowców, prolem polega na tym, że jest za dużo studentów i ludzi co chca coś osiągnąć wyrzekając sie wielu rzeczy ( bo kase wkładają w studia). Takich Polaków jest dużo co potrafią sobie odmówić wielu rzeczy by zainwestowac w siebie - to niektórych denerwuje, bo jest ZA MAŁO ROBOLI. LUDZI DO ŁOPATY, bo każdy z wykształceniem sie ceni i pracodawcy mają wąty - bo za dużo kasy idzie - TO JEST WŁASNIE PROBLEM, KTÓRY PEWNE PARTIE CHCA UKRUCIĆ POD INNYM PRETEKSTEM.
bieda
studiują ludzie na zaocznych bo rodziców nie stać na taki luksus. Jeśli ty masz to szczęście że rodzice dają kasę to możesz być im do końca życia wdzięcznym, bo sam leniu studiów dziennych nie dałbyś rady.
A za co mają dzienni pić jak nie pracują :)
To zaoczniacy - nieuki przepijają marketową pensję...
Np.studia korenspondencyjne w kielcach i w innych miastach to farsa .Każdy kończy jak tylko zapłaci czesne i przyjdzie.To obraża innych studentów .I co na to Ministerstwo i Rząd???Udają że nie wiedzą.
najlepsi maturzyści zmuszani do studiowania za granicą
Może niski poziom uczelni wynika stąd że po najlepszych szkołach, realizujących program matury międzynarodowej jest łatwiej dostać się na Oxford i inne prestiżowe uczelnie w Europie, niż na uczelnie polskie? Jak do tego dochodzi? Skala punktów z matury międzynarodowej jest niższa od skali polskiej, a uczelnie tego nie rozróżniają i nie chcą przyjmować uczniów mających bardzo wysokie wyniki. Wiele osób wyjeżdża na studia do Anglii, chociaż wcale nie chce. Taki to kraj.
studia zaoczne
taa jak sie studiuje na jakies prywatnej uczelni to tak to jest.... proponuje Ci isc na ZE do Katowic i od razu zycze powodzenia :)
Zasada jest prosta: Nie chciało się uczyć to
płacić trzeba. A jak się uczyć chciało to i stypendium się miało (studia dzienne), za projekt 1h można skasować 200zł i tak to się odbywa na dziennych. Jak koledzy zaoczniacy nie chciało się nosić teczki, to teraz trzeba nosić woreczki w tesco.
zgadzam się z tą opinią
Ukończyłam studia dzienne pięcioletnie w 1995r..
Pierwsze dwa lata były dla mnie bardzo ciężkie. Ciekawostka dla dzisiejszych studentów ja miałam na studiach obowiązkowy WF !!! Ale na czwartym roku mogłam sobie pozwolić na dorabianie pracą na 1/2 etatu w szkole. Codziennie od godz. 8 do mniej więcej 16 miałam zajęcia: wykłady i ćwiczenia- nie olewałam bo mi zależało.
Potem brałam dwa razy udział w studiach podyplomowych : płatne dwuletnie.
I tu niespodzianka. Zauważyłam dużą różnicę w jakości zajęć. Wykładowcy w większości przychodzili przygotowani tak sobie , widać że nie uważali na zajęciach z metodyki nauczania (gadanie na siedząco, z twarzą di tablicy, z ręką w kieszeni, nie robienie przerw itd_)
Miałam wrażenie że całe moje studiowanie za kasę to SCIEMA.
tutaj zawsze wszystko odwrotnie
wiekszosc ludzi musi po szkole sredniej pracowac na swoje utrzymanie, i jak wtedy studiowac stacjonarnie?? a poza tympo 5 latach studiow pracodawca wymaga jeszcze 3-letniego doswiadczenia w pracy no i student dzienny ma pozamiatane
Problemem nie są studenci zaoczni
tylko nadmiar bezsensownych, nikomu niepotrzebnych przedmiotów, których studenci muszą się uczyć, bo profesorowie muszą zarobić.
weekendowe studia (co drugi) są lekkie łatwe i przyjemne
A kto mówi , że trudne to głąb.
To po co..?
po to tworza zaoczne? Smieszne.. czemu wiecej jest miejsc zaocznych niz dziennych?? Sami sobie wyrabiaja ocene..
a tak w ogole zalezy to od wykladowcy. ja moje studia wspominam bardziej jako towarzyskie spotkania i to z tego wzgledu, ze wykladowcom nie chcialo prowadzic sie zajec!
pojadę gdzieś indziej
rozbrajają mnie tego typu artykuły. studenci zaoczni studiują, żeby podnieść swoje kwalifikacje zawodowe, są dużo bardziej cenieni przez przyszłych pracodawców- co albo tu, albo na onecie można było przeczytać jeszcze kilka dni temu. gdyby rynek pracy był dostosowany do sytuacji w kraju- i studenci mogliby pracować w tygodniu popołudniami, tak jak jest to w innych krajach- wiecej studentów podjęłoby studia dzienne. ja studiuję zaocznie tylko dlatego, że na studiach dziennych nie mogłam znaleźć pracy pozwalajacej mi sie samodzielnie utrzymać. szanują bardzo studentów dziennych- ale dzięki wsparciu rodziców, myślę, jest im duzo łatwiej. z poprzedniego artykułu wynikało też, że są stanowczo bardziej imprezowi.... węc- może problem leży ZUPEŁNIE gdzie indziej, nie w studentah zaocznych, wieczorowych czy dziennych? warto zastanowić się, myślę, jak wygląda życie studenta w innych krajach- np w Finlandii....
Po prostu przyjmują byle kogo...
Niestety, patrząc na to kto zostaje przyjęty na studia i z jakimi wynikami matury, idzie sie załamać.... Jak to mozliwe ze osoba która ledwie zdała matme jest przyjmowana na politechnikę? I nawet jeśli po pół roku wyleci, to przez te pół roku budżet państwa dopłaca do nauki takiej osoby, zupełnie bezcelowo. Jakby studenci byli przyjmowani wg jakiegoś progu (np na politechnike załóżmy ponad 70% z matmy i fizyki na maturze) od razu poziom kształcenia by wzrósł - wiecej pieniędzy byłoby na mniej osób, a osoby naprawde warte inwestowania.
dzienne i wieczorowe to to samo
Wieczorowe studia są stacjonarne, tyle tylko, że płatne, a program jest prawie taki sam jak na dziennych.
studia
Jeśli niestacjonarni tak obniżaja średnia to gdzie w rankingu światowym sa "wybitne polskie unwersytety'??
nie ma kasy na studia dzienne
to jest chyba jakis zart. oczywscie sa uczelnie prywatne na ktoych trzeba tylko placic za nauke ale na panstwowych studiach zaocznych jest ciezko,. trzeba sie uczyc a pozatym to chce sie uczyc ten bedzie. a niby jak mamy oplacic rachunki i wszystko? chore...
wcale nie
to jest kosmetyczna różnica, bo przecież ci sami wykładowcy są tu i tu. Po prosty szkolnictwo wyższe ma bardzo niską kadrę wykładowczą, która skupia sie na promowaniu miernot. Doktoraty robią często ludzie umizgujący się do profesorów, a jakiś ambitny doktor jak jest to musi uciekać z uczelni, bo mu nie pozwalą wybić się ponad przeciętność.
dzienne? a za co??
jakbym miała kasę na dzienne, to nie musiałabym pracować i uczyć się zaocznie...
nie studiowałam bo nie mielismy kasy
w domu sie nei przelewało krótko mówiac i poszłam po maturze do pracy, teraz zarabiam i moge sobie pozwolic na studia, nie widze nizszego poziomu niz na dziennych, gdzie 50% ludzi zalewa codziennie pałke.
robie licencjat i wyjeżdżam do UK studiować dalej - zaocznie oczywiście
tam jakims cudem to nie stanowi problemu :) kazdy kierunek mozna studiowac zaocznie, i nie tylko, nie rozumiem dlaczego w Polsce wszystko stanowi problem
... najmniejszy z Polskich ssaków, Ryjówka malutka, ma zaledwie 6,4 cm długości...