Studenci zaoczni a jakość kształcenia

Studenci zaoczni a jakość kształcenia

PAP | 2010-02-22 (08:28)
  A A A
Liceum W Polsce największym problemem uczelni jest ogromna liczba studentów studiów niestacjonarnych - uważa ekspert ds. szkolnictwa wyższego Jerzy Thieme. Jego zdaniem, to decyduje o niskiej jakości polskich szkół wyższych.

19 lutego odbyła się debata o przyszłości szkolnictwa wyższego, którą zorganizował Instytut Lecha Wałęsy w Warszawie.

"W Polsce jest więcej studentów studiów niestacjonarnych (zaocznych i wieczorowych) niż studentów studiów stacjonarnych. Takiej sytuacji nie ma nigdzie na świecie" - powiedział Thieme przedstawiając strategię rozwoju polskich uczelni do 2020 r., którą przygotowało konsorcjum Ernst & Young i Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Jak tłumaczył, fakt, że z wszystkich studiujących (ok. 1,9 mln osób) więcej niż połowa to studenci zaoczni i wieczorowi decyduje o niskiej jakości kształcenia. "To wywołuje szaleństwo weekendowego studiowania: więcej studentów na jednego profesora, 20 godzin nauki pod rząd raz na dwa tygodnie, czyli mniej czasu, bardziej skomasowane studia" - wymieniał Thieme.

"Wiąże się to oczywiście z wielozatrudnieniem nauczycieli akademickich, którzy z tego powodu uczą słabo (...). To jakaś patologia, by jakiś profesor etyki uczył na 13 uczelniach" - dodał ekspert.
następnanastępna [1]23 ... 3

TAGI: nauka w Polsce | uczelnie | studenci | naukowcy | nauka | akademia | uniwersytety | opinie | uczelnie wyższe | studia zaoczne | studia niestacjonarne | studia

oceń
5
6
Podziel się

W innych serwisach wp

Zobacz więcej w serwisach WP



Opinie (609)

Ocena: 0 [0]
~pawel1 [2010-02-22 12:34]

słowik a wróbel
Czy wiecie czym się różni słowik od wróbla? Słowik kończył konserwatorium a wróbel studia zaoczne. I tyle w temacie...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
arystotelesy [2010-02-22 11:04]

Studiuje dziennie
Co ja będę oszukiwał... Dostałem się na studia stacjonarne, ekonomia, z mierną maturą, wiedzą książkową znikomą. Obijałem się 95% czasu pierwszego semestru, imprezy, pijaństwo itd. Po pierwszym semestrze nie umiem nic więcej niż zanim tu przyszedłem. Sesja zaliczona, teraz tylko kilka miesięcy nic nie robienia przede mną. To jest życie, pozdrawiam :) Aaa i jeszcze dodam że min. 4,5 roku przede mną, a w tym tygodniu rata kredytu studenckiego 3600zł wpłynie mi na konto, i 600 zł co miesiąc.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Jerzy [2010-02-22 12:38]

Poziom wiedzy na polskich uczelniach wyższych...
Studia wyższe dla znacznej liczby studentów w Polsce "dziś" kojarzą się im z podaniem wiedzy na "tacy", tak jak to odbywa sie w szkołach średnich. Studiowanie to wysłuchanie wykładów, których poziom też jest różny, oraz uczestniczenie w zajęciach obowiązkowych (ćwiczenia, laboratoria, seminaria) i jednocześnie szukanie najnowszej wiedzy z różnych źródeł. Ilu studentów na polskikich uczelniach spełnia te minimum?!. Wykłady jako zajęcia nieobowiązkowe w większości świecą pustkami, w zajęciach obowiązkowych też jest sporo wolnych miejsc. Co robia władze uczelni?, przymykają na to "oko", starają się nie widzieć problemu, a poziom wiedzy studentów jest coraz niższy. Niski poziom to też złe przygotowanie młodzieży przez szkoły średnie i niski poziom matur oraz nie robienie nic przez uczelnie gdy poziom wiedzy obniżany jest do pewnej grupy studentów, która nigdy nie powinna być nazywana "studentami" gdyż nadal oni czują się uczniami szkoły średniej. Ten problem jest bardziej widoczny na uczelniach gdzie studenci płacą czesne, a władze uczelni liczą każdą złotówkę jaka znajdzie się na ich koncie. Widać to podczas sesji egzaminacyjnych, gdzie wywierana jest presja na egzaminatorów, obniżyć poziom zaliczeń aby jak najwięcej studentów przeszło na kolejny semestr, gdyż z ich czesnego lub dotacji budżetowych "My" uczelnia dalej możemy funcjonować. Nie ważna wiedza studenta, poziom nauczania, ważna jest kasa jaka wpłynie na konto uczelni z nowym semestrem. Pieniądz przesłania władzom uczelni trzeźwe spojrzenie na problem poziomu jaki reprezentują w dużej mierze studenci ,niektórych uczelni w Polsce. Nie ma to wpływu czy są to studenci stacjonarni czy też niestacjonarni, problem jest w ludziach , którzy nauczają i zaniżają poziom pod wpływem nacisków władz uczelni oraz wśród nieodpowiedzialnych młodych ludziach, którzy nazywają się studentami, a którzy nie rozumieją na czym polega studiowanie. Jeżeli będziemy potem mieli takich pracowników po takich uczelniach wyższych, którzy mają tylko pretensje roszczeniowe to nigdy nie wyjdziemy z zacofania cywilizacyjnego. Tylko wysoki poziom wiedzy na uczelniach wyższych, odsiew miernych studentów po każdym semestrze, nie wywieranie presji na wykładowców na obniżenie poziomu i nie patrzenie tylko na wpływy finansowe pozwoli nam patrzeć i widzieć przyszłość polskich uczelni inaczej niż jest to obecnie. Jest to tylko kamycze rzucony do dalszej dyskusji..............

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gość [2010-02-22 11:13]

studiuję na studiach dziennych i wykładowca do nas mowił wielokrotnie z wyrzutem: "Wy nie placicie za studia" tzn, ze dla wszystkich liczy sie tylko KASA!!!i nawet wykładowcom nie chce sie juz siedziec w tej pracy, bo student nie płaci!!! ale jakby płacił, to na pewno bylby traktowany inaczej... tak jak student na studiach zaocznych, czy wieczorowych... kazdy tam sie pcha drzwiami i oknami, bo wie, ze go nie wywala, oprocz tego moze pracowac i zdobywac juz jakies doswiadczenie.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Anna [2010-02-22 10:43]

Dla nieuków brak kasy jest wytłumaczeniem
aby nie studiować dziennie. Tyle, że średnio zdolny student dziennych, więcej wyciagnie kasy miesięcznie poswiecajac na to 30h w miesiącu niż zaoczny "pułkownik" w markecie. Korepetycje, projekty, stypendia, 3 miesiące wakacji, które mozna za granicą spędzić w celu dorobienia... Niestety zaoczni, którym nie chce się uczyć znajdują wytłumaczenie.

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Ali [2010-02-22 12:12]

Na pewno to zaoczni obniżają poziom ?
Idziemy w stronę niżu, a że profesorowie nie chcą tracić posadek to na każdy rodzaj studiów obecnie łatwiej się dostać niż jeszcze 10 lat temu. Jak zobaczyłam zeszłoroczne progi na PW (Politechnika Wrocławska) to się przeraziłam :/ Dołóżmy amnestię i ogólny pęd ku papierkom (tak, słusznie welu zauważyło że studia nie są obowiązkowe, ale więcej osób tego nie widzi bądź udaje, że nie widzi) i co wyjdzie? Ojej, czyżby obniżenie poziomu ? Czyżby nie miało to wiele wspólnego z trybem sudiów? Tak, podobne zjawisko zachodzi w ogólniakach i technikach - natworzono klas i teraz poziom nieważny, ważne by zapełnić te miejsca..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
ojezu111 [2010-02-22 12:09]

obniza jakosc nie zgadzam sie z panem przeciez nie czuje sie pan gorszy
wiec co to studia to kierunek i tak ma byc troche praktyki bo bez niej to lipa ja ich nie mam a jestem dobry w budownictwie mlody student pytra sie mnie nie jeden raz co dalej bo jest zalamany niema praktyki ma wiedze i to duza wiec trzeba mu pomoc jestesmy madrym narodem ale nie politycznie oszolomy sa u wladzy i nas omamiaja kazdy ma swoj rozum a studia sa dobre nawet na zaocznych to zalezy od nas czy sie damy czy przystosujemy np do ukladu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mumin [2010-02-22 11:00]

A może w ogóle jest za dużo studentów???
Faktem jest, że w Polsce jest trend, że wszyscy muszą być po studiach. W efekcie każdy idzie bo "musi" aby mieć jakąkolwiek pracę. Myślę, że po większości kierunków studiów dziennych, zaocznych, państwowych, prywatnych wynosi się tylko świstek, a nie wiedzę i ten świstek jest celem większości studentów.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~500zł na miech [2010-02-22 11:19]

niby wykładowcy mają być za tymi zmianami ?
przecież im to na rękę, tutaj sobie przytulą parę stówek, tam sobie przytulą parę stówek. Kończy się to na tym że bogatsze źródła wiedzy można znaleźć w necie, niż na wykładach czy ćwiczeniach.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Bandito [2010-02-22 11:56]

Podziękowanie
Więc jeśli nigdy tego nie zrobił niech się nie odzywa i nie komentuje w tym temacie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~1234 [2010-02-22 11:53]

????????
niech eksperci wpadna do Holandii ,gdzie po 1,5-rocznym kursiku internetowym zostajesz farmaceuta!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Uzi [2010-02-22 11:52]

Wszyscy na studia?- Przerost ambicji! to jakaś "moda"?...
Wystarczy "wyłowić" strzępy rozmów wśród przechodzącej obok lub stojącej na przystanku komunikacyjnym grupki maturzystów...np." ja idę na studia dzienne tu,ja idę tam", "a ja idę na niestacjonarne tu ,inny tam"...Nie ma rozmów : ja idę do pracy,będę coś robił(a) chcę przyuczyć się do zawodu rzemieślniczego,usługowego..-TYLKO STUDIA,STUDIA!!!!-prawie 100% studia!- to jest jakaś paranoja "nad-ambicja"a po studiach-użalanie że tyle lat nauki a pracy nie ma - P.mgr - "zmarnowane" 5 lat!!!- Młodzi ludzie otrząśnijcie się z tej " mody" !!! szkoda czasu. A jeżeli chodzi o poziom na studiach stacjonarnych i nie stacjonarnych to nie ma żadnej reguły bo, jeżeli ktoś idzie na studia aby zdobyć wiedzę to i tak musi się uczyć samodzielnie!!!!- bo "na niby" obowiązkowych- codziennych wykładach-czyta się kolorowe gazetki,przysypia po zarwanej nocy na imprezie lub się po prostu na wykładach nie bywa!!! więc ocena poziomu na dziennych i zaocznych jest kłamliwa i nie jednolita: tak jw.^...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zaoczny [2010-02-22 11:48]

zaoczne
na studiach zaocznych jest realizowany w 60 procentach z programu studiow dziennych a reszte trzeba samemu w domu sie douczyc a vczesc rzeczy jest wcale nie potrzebna na studiach i zaoczni maja to wyrzucone a po co mi jakies stare metody badan na laborkach jak teraz tego sie nie robi oczywiscie nie wszystko ale wiekszosci tak ana studiach zaocznych znam tak ambitne osoby ktore nie jednego studenta dziennego pobija w wiedzy a woleli studiowac zaocznie i pracowac nabierajac doswiadczenie np na stazu a potem zawsze moga cie zostawic nie zgodze sie tez ze stwierdzeniem ze na zaocznych nie ma przesiewu i duza nieskonczona liczba poprawek bo to bzdury sa takie same zasady jak na dziennych Uniwersytet Przyrodniczy Poznan

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kolo [2010-02-22 11:45]

ja byłam i na dziennych i na zaocznych CZĘSTOCHOWA
niestety to co sie dzieje na zaocznych to brak słów. tylko kasa się liczy.oblewaja studentów bo maja w tym interes. wiedza , że zapłacimy każdą sume byleby tylko dostać tego MGR!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bandito [2010-02-22 11:36]

PODZIĘKUJCIE RODZICOM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ŻE DALI WAM NA STUDIA I PRZEPIJANIE ICH PIENIĘDZY. POTEM POMYŚLCIE O ODPOWIEDZIALNOŚCI I O TYM ILE RAZY POWIEDZIELIŚCIE IM DZIĘKUJE ZA TO ŻE MAJĄ OCHOTĘ ŁOŻYĆ NA WASZE STUDIA. POTEM ZACZNIJ ŚMIAĆ SIĘ Z ZAOCZNYCH KTÓRZY ŁĄPIĄ SIĘ KAŻDEJ PRACY NA BEZROBOCIU TYLKO PRZEZ TO ŻEBY NIE ODBIERAĆ SWOIM RODZICOM OSTATNIEGO GROSZA!!!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~inżynier [2010-02-22 11:42]

"mądre głowy" ze studiów stacjonarnych
Studiowałem na studiach zaocznych inżynierskich i pracowałem jednocześnie w zawodzie, podobnie jak koledzy (nie wszyscy) i mimo mniejszej ilości godzin egzaminy często zdawaliśmy ze studentami dziennymi i z tego samego materiału. Więc gdzie tu jest ten niższy poziom? Do tego większość prac przejściowych było wykorzystywane jak materiały edukacyjne dla studentów stacjonarnych, którzy czasem nie mieli pojęcia o tym co wykuwają by zaliczyć, bo uczelnia nie jest w stanie zapewnić im praktyki. Studenci dzienni w większej części mieli odwieczny problem .. czemu ich dzisiaj tak głowa boli?.. i gdzie dzisiaj pijemy? :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kurakus [2010-02-22 11:41]

Wieczorowi- BUNT
Nic mnie tak nie denerwuje jak traktowanie studentów wieczorowych jak wrzoda na ***!!! Jesteśmy studentami niestacjonarnymi, chociaż codziennie tak jak dzienni mamy zajecia, siedzimy do późnych godzin na uczeleni, program praktycznie taki sam, płacimy jeszcze za te studia grube pieniądze, większość z nas pracuje a ONI twierdzą, że zaniżamy poziom. To jest niesamowite, ale nie wiem czy wiecie,że większy procent studentów wieczorowych znajduje pracę w zawodzie zaraz po studiach niż studentów dziennych?!! Tak,dlatego,że już w czasie studiów zdobywamy doświadczenie zaowodowe, PKB rośnie, ale zaniżamy poziom!!! Żal i tyle. Zwykle jesteśmy traktowani gorzej, bo niby jesteśmy głupsi, "studenci z odzysku", z drugiego tłoczenia itp, ale wcale tak nie jest

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bogna [2010-02-22 10:46]

psychologia - niestacjonarne
skoro tacy mądrzy, niech zwiększą liczbę miejsc na psychologii innych kierunkach. Studiuję zaocznie psychologię, tyrają nas jak mogą i większość ze studentów zaocznych jest o wiele mądrzejsza od tych na dziennych, bo na ten kierunek dostają się znani i bogaci, podobnie jest na prawie i medycynie. I to nie zaoczni obniżają poziom. Ile tępaków jest na dziennych, gdzie w ich m-ce mógłby znaleźć się inny student z zaocznych. I nie jest tak, że każdy przechodzi, na pierwszym roku zawsze jest selekcja i to ostra. Zresztą wiele z nas jest źle traktowanych przez wykładowców. Tylko niech sobie przypomną za co mają pensję - za nasze czesne!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Bandito [2010-02-22 11:33]

Spr.
Nie pracujesz na stanowisku od razu. Ja pracuje w firmie zajmująca się grafiką. I nie ważne, że zajmuje się przyjęciami zleceń i niczym więcej, ale w wolnym czasie siadam przy gościu z dużym doświadczeniem i obserwuje. I co nie zdobywam doświadczenia?!?!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Alicja [2010-02-22 10:46]

żałosne
a kto płaci kolosalną kase pasożyty jedne!! żeby nie zaoczniaki to uczelnie byłyby biedne jak psy pfff zamiast się cieszyć ze młodzi mają ambicje bo pracują i się uczą to jeszcze narzekają tylko rozpieszczone bachy "uczą się" na dziennych bo mamusia i tatuś przecież za wszystko zapłaci ... załosne!!!

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Tłumaczymy całe zdania jak i poszczególne wyrazy

klawiatura

Encyklopedia

... najmniejszy z Polskich ssaków, Ryjówka malutka, ma zaledwie 6,4 cm długości...