TAGI: doktoranci | stypendia | studia | studenci
re k.w.
jak nigdy nie piszę, tak mnie k.w. wkurzył. Jakie friko????? normalnie ma zajęcia, musi chodzić do pracy normalnie, a oprócz tego musi taki doktorant napisać w 4 lata pracę, bo jak nie, to musi zwrócić pieniądze, ma zajęcia także w wkacje (przynajmnie na geografii) biegać na ćwiczenia ze studentami, nie chodzi o to, że się tego nie lubi, czy nie chce robić, ale czowieku zrozum, te 1300 złotych - i tylko tyle, ma za normalną pracę, bo prowadzi zajęcia, przeprowadza kolokwia, które srawdza, normalnie uczy na zajęciach. Zapytać należy retorycznie, dlaczego ktoś, kto uczy studentów ma zarabiać mniej niż ktoś, kto uczy w szkole podstawowej? jak może pracować przy tym gdzie indziej, to niech ma takie prawo, skoro przecież będzie pracować, a nie dostawać pieniądze za friko...
a może ustawa o stypendium dla wszystkich doktorantów?
może zaczaż dbac o pracż naukowżdoktorantów? Spora część doktorantów zmuszona jest pracować na pełny etap a poza tym na rzecz uczelni, ze względu na brak stypendii doktoranckich w ogóle.
jestem " ZA"
Nareszczie madre intencje posłów. Zeby tylko nie spaprali tego jak to zwykle czynia
Skandal
Dostaje 1300 złotych za friko i jeszcze może dorabiać? Nauka albo praca.
'Friko' buhahahaha
Za jakie 'friko'????
Jesteś doktorantem? Przecież doktoranci maja obowiązek dydaktyczny, niemały zresztą, oprócz tego pracują naukowo-ja akurat jestem chemikiem i doktorat uważam za NORMALNĄ pracę zarobkową o pełnym wymiarze godzin.
Może mi zatem wyjaśnisz, Jaśnie Oświecony Przedmówco, jak mam się utrzymać w Krakowie za 1000zł??? Wynajęcie mieszkania???
Jak nie znasz tematu, to nie zabieraj głosu.
Pozdrawiam Nie-Do-Uków
... najmniejszy z Polskich ssaków, Ryjówka malutka, ma zaledwie 6,4 cm długości...