Dyskalkulia zwolni z matury?
wp.pl | 2012-01-12 (12:59)
A
A
A
Liceum
Matematyka to zmora większości uczniów na wszystkich poziomach edukacji. Jest też jednym z najbardziej znienawidzonych przedmiotów maturalnych, od kiedy egzamin sprawdzający umiejętność liczenia stał się obowiązkowym na egzaminie dojrzałości. Jednak dla wielu zdających pojawiło się właśnie światełko w tunelu – CKE zamierza sprawdzić ilu maturzystów cierpi na dyskalkulię. Czy to zapowiedź zmian w ułatwieniach na maturze?
Jak donosi „Dziennik Łódzki”, Danuta Zakrzewska, dyrektor łódzkiego OKE, wypowiedziała się w tym tygodniu na temat planowanych badań nad dyskalkulią wśród maturzystów. Z wypowiedzi pani dyrektor wynikało, że to właśnie OKE w Łodzi ma sprawdzić przebieg tegorocznych matur w całym kraju i zbadać jak duży jest problem występowania dyskalkulii wśród absolwentów szkół ponadgimnazjalnych, którzy do tego właśnie egzaminu przystąpili.
Skala występowania tej dysfunkcji jest do tej pory niezbadana, choć szacuje się, że uczniów cierpiących na dyskalkulię jest znacznie mniej niż osób z dysleksją czy dysortografią. Jednak orzeczenie z poradni psychologiczno-pedagogicznej, zaświadczające, że dziecko cierpi na dyskalkulię, dawało do tej pory ułatwienia tylko w przypadku egzaminu gimnazjalnego z przedmiotów ścisłych.
Rozpoczęcie badań nad dyskalkulią wśród maturzystów, które potwierdziła dyrektor łódzkiego OKE Danuta Zakrzewska, stanowi wielki krok na przód, jeśli chodzi o ułatwienia na egzaminie dojrzałości. Jeszcze parę lat temu zaświadczenia o dysleksji czy dysortografii dawały zdającemu możliwość pisania matury w wydłużonym czasie lub na innym arkuszu egzaminacyjnym. Obecnie możliwe jest tylko stosowanie innych kryteriów oceniania prac pisemnych z języka polskiego. Podobne ułatwienia dla zdających maturę z matematyki nie zostały, póki co, przewidziane.
Dyskalkulia to dysfunkcja, która objawia się brakiem umiejętności liczenia. Cierpiące na nią osoby, mimo znajomości reguł matematycznych oraz wielokrotnego ich tłumaczenia np. przez nauczycieli, nie potrafią poprawnie obliczyć nawet najprostszych równań na dodawanie czy mnożenie.
mnd
(fot. Thinkstockphotos)
TAGI:
dyskalkulia
|
dysfunkcja
|
matura
|
orzeczenie z poradni
|
ułatwienia na maturze
|
CKE
|
matematyka
Opinie (100)
Ocena: +23 [25]
~Realista
[2012-01-13 23:17]
A kiedy będzie prawo jazdy dla osób z dysautomobilią?
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: +6 [6]
~axb
[2012-01-14 11:37]
@Realista ^ Wkrótce ma się pojawić nowa kategoria prawa jazdy - dla skręcających tylko w prawo.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~mysle sobie
[2012-04-01 23:44]
Ocena: -2 [16]
~student9605
[2012-03-05 15:33]
dlaczego miałaby zwolnić? kto powiedział, że wszyscy muszą zdać maturę?? jeżeli masz dyskalkulię, uczysz się więcej, a jeżeli nie dorastasz do poziomu matury to po co ją zdawać? matura i studia to coś elitarnego, a nie egalitarnego. skąd to przeświadczenie? skąd te wysnute choroby? dyskalkulia, dysortografia, dysgrafia?? zwykle ci ludzie mało czytają, bardzo mało, nie starają się, a swoje braki zwalają na choroby. Ja też miałem problemy z matematyką w szkole i to duże, ale uczyłem się i maturę zdałem (z matematyki w 2010 r)
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: +3 [3]
~~~~~~~~~
[2012-03-20 22:50]
@student9605 ^ Te, nie bądź taki szybki. Są osoby, które genetycznie są pozbawione pewnych zdolności i to nie są żadne wydumane choroby. Chodzi tylko o skalę zapobiegliwości rodziców (?!) w opiece nad swoimi pociechami. W końcu Einstein orłem w szkole nie był a jednak E=mc2 jest jego.
odpowiedz
Ocena: -3 [3]
~ten
[2012-03-21 00:09]
@student9605 ^ matura i studia były czymś elitarnym kilka/kilkanaście lat temu niestety.... teraz poziom matury jest żenujący niestety, a na studiach lądują czasami osoby, które się tam nie nadają....
odpowiedz
Ocena: -3 [13]
~gość
[2012-01-14 10:41]
A co, trudna była rok temu? bez przesady.. kto się uczył to zdał. Własnie.. niedługo matura będzie na poziomie podstawówki:P co to jest 30%? nic.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~gosc
[2012-03-21 00:08]
@gość ^ Przysiegam z wlasnego doswiadczenia do matury przygotowywalam sie w nastepujacy sposob przez 4 lata technikum z minimalna ocena 2, nie zdalam wszystkich probnych matur i dwa tygodnie przed matura usiadlam ze znajomymi a takze z wybitnnym profesorem matematyki i mature zdalam na ladne 35 % nie smiejcie sie .. ludzie z mojej klasy ktorzy przecietnie mieli ocene 3 albo 4 nie pozdawali i mieli poprawke ...
odpowiedz
Ocena: +3 [17]
~kropka
[2012-01-19 15:41]
Wiele osób nie będzie miało z matematyką do czynienia, więc po co ma ją zdawać. Gdyby ktoś mi kazał zdawać np historię to powiedziałabym, że to poroniony pomysł - ja akurat lubię matematykę. Niech każdy zdaje to co lubi i wtedy jest ok. Obowiązkowa matematyka zamyka czasami drogę ludziom, którzy są genialni w innych dziedzinach
odpowiedz
pokaż 3 ukryte odpowiedzi
Ocena: +4 [6]
~ABSURD
[2012-03-01 15:09]
@kropka ^ Ktoś, kto jest "genialny w innych dziedzinach" zda bez problemu matematykę na maturze. Aby zdać maturę z matematyki (na poziomie podstawowym) wystarczy opanować materiał szkoły podstawowej, czyli niewiele więcej niż działania na ułamkach.
odpowiedz
Ocena: -3 [3]
~~~~~~~~
[2012-03-20 22:55]
@kropka ^ Ooo..... tak, nie będzie miało do czynienia... a skąd się biorą ci wszyscy co wpadli w spiralę zadłużenia?
Procentów i odsetek nie umieją policzyć i porównać tego z przychodami. A przecież to matematyka elementarna.
Tak samo jak wiele osób nie rozumie jak i z czego będą mieli płaconą emeryturę. A to znów matematyka.
Od matematyki z kolei niedaleko do przedsiębiorczości - czegoś, czego w naszych szkołach nie uczą. A powinni.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Milka
[2012-03-20 23:11]
@~~~~~~~ ^ Tutaj się akurat mylisz. Jestem uczennicą drugiej klasy liceum ogólnokształcącego i w naszym programie nauczania jest taki przedmiot jak Podstawy Przedsiębiorczości. :)
odpowiedz
Ocena: +4 [8]
~L
[2012-01-14 10:19]
A może zrobić tak: Podnieść poziom egzaminu maturalnego, ale każdy niech wybierze sobie np. 3 DOWOLNE przedmioty + język obcy. Np jesli ktoś udaje się na medycynę to niech zda egzamin z biologi, fizyki i chemii na trudniejszym poziomie a nie zawraca sobie głowy np j.polskim czy matematyką... W ten sposób maturę zdawałyby naprawdę osoby dobre. A Ci słabsi po prostu by nie zdali, co z kolei w perspektywie kilkunastu lat ograniczyłoby produkcję magistrów bez pojęcia...
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~~~~~~~~
[2012-03-20 23:03]
@L ^ Wiesz jak było przed wojną? 2 -gą? To nauczyciele dopuszczali do matury WYBRANE osoby. To nie było tak, że każdy mógł ja zdać.
odpowiedz
Ocena: 0 [2]
~wykształciuch
[2012-01-14 11:19]
Jestesmy w Eu .Przeciez tam nic nie jest potrzebne.Widziałem holenderskie podreczniki do kl gimnazjalnej z matmy i chemii.Zupełne nic.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~~~~~~~~
[2012-03-20 23:00]
@wykształciuch ^ Ładne obrazki? Bo zakładam że oglądałeś tylko ;)
odpowiedz
Ocena: +2 [14]
~zła_matema
[2012-01-14 10:38]
racja, skoro większośc nie wiąże przyszlosci z matematyką, to dlaczego ma się męczyć nad zadaniami, które są dla niego ani troche niezrozumiałe. komu w życiu codziennym przyda sie działanie, które zawiera logarytm albo jakies inne trudne <ja wgl nie widze w nich sensu> działania??? :o jestem w 2 klasie LO i wlasnie sie nad tym zastanawiam ... mam nadzieje, ze na postawowej maturze bedzie wszystko latwiejsze !!
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~jasio
[2012-01-14 11:37]
@zła_matema ^ matematyka to podstawa wszystkiego. jesli nie laczysz przyszlosci z matematyka to po co Ci matura? czlowiek z matura, ktory nie zna matematyki nie powinien miec wyksztalcenia sredniego. jakies standardy musza byc. inna sprawa, ze nuczyciele nie potrafia dobrze matematyki uczyc, bo na poziomie LO nie ma nic trudnego.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~~~~~~~~
[2012-03-20 22:58]
@zła_matema ^ Słyszałeś o poszerzaniu horyzontów?
A o ludziach renesansu - którzy byli multi-specjalistami?
Rezygnując z matematyki sam zakładasz sobie końskie okulary. A wiesz po co koniom okulary? Żeby nie widziały za dużo bo to je rozprasza.
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~stary
[2012-03-20 22:58]
A co ze skurczem miesnia jezyka? Na ustnym ani rusz zdac j.polski!
odpowiedz
Ocena: +23 [25]
~Adam
[2012-01-15 11:33]
Niedługo wymyślą dysmózgię i w ogóle nie będzie trzeba podchodzić do matury.
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~deda
[2012-03-05 10:57]
@Adam ^ prZecież i tak nie trzeba. Świadectwo ukończenia szkoły średniej otrzymuje sie bez matury.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~aga
[2012-03-05 19:50]
@Adam ^ Każdy bezmózg dostanie ją zaocznie, bez konieczności przystepowania do egzaminu
odpowiedz
Ocena: +2 [4]
~deda
[2012-03-05 10:56]
jak można "zwolnić" z egazaminu który nie jest obowiązkowy?Kto nie chce- " zwolni" się sam.
odpowiedz
Ocena: +5 [7]
~Grubcio
[2012-01-14 12:54]
Nie rozumiem po co wprowadzać kolejne dysfunkcje które mają zwalniać z egzaminów maturalnych? Każdy powinien wybierać sobie jakiekolwiek 2-3 przedmioty, które będzie zdawał na maturze. Każdy by wybierał to co lubi, lub to z czego czuje się najlepiej, lub pod kątem wybranych studiów. Idziesz na prawo lub nie lubisz matmy? Wybierasz historię i wos. Jesteś "ścisły" lub idziesz na polibudę: zdawaj matmę i fizykę. Tak naprawdę po co informatykowi czy lekarzowi znać interpretację np. "Statku Pijanego" Rimbaud? Albo prawnikowi umiejętność liczenia logarytmów? Oczywiście egzaminy maturalne powinny być wtedy na odpowiednio wysokim poziomie, żeby nie były do zdania przez osoby, które są naprawdę dobre w wybranych przedmiotach.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~Grubcio
[2012-01-14 13:03]
@Grubcio ^ Edycja ostatniego zdania: chodziło oczywiście o to, że egzaminy powinny być do zdania przez osoby, które są naprawdę dobre z wybranych przez siebie przedmiotów, a nie przez osobę, która raptem przejrzała na tydzień przed zeszyty z liceum...
odpowiedz
Ocena: 0 [12]
~human
[2012-01-13 22:51]
Przepraszam a na co mi jakieś niewiadome się w pracy przydadzą?Przydadzą się nauczycielom przedmiotów humanistycznych?Politykowi też nie potrzebne bo w życiu wszystkie liczby są już podane nie trzeba liczyć ile x wynosi.Są niektóre prace wymagające większej znajomości matmy np. informatyka ale po kiego grzyba uczyć kogoś czegoś co się mu nigdy nie przyda?Podstawówka i gimnazjum rozumiem ale szkoła średnia to już przegięcie
odpowiedz
pokaż 5 ukrytych odpowiedzi
Ocena: +3 [7]
~antoni
[2012-01-13 23:28]
@human ^ masz racje, jeśli chcesz kopać rowy to naprawdę jest ci to niepotrzebne, ale wtedy matura też ci nie będzie potrzebna.
jeśli nie potrafisz opanowac matematyki na poziomie szkoły średniej znaczy się że twój iloraz inteligencji jest dużo poniżej średniej, zatem praca fizyczna w twoim wypadku to jedyne sensowne rozwiązanie.
matematyka to królowa nauk, podstawa wielu innych nauk. nawet w naukach humanistycznych potrzebna jest np statystyka matematyczna, nie wspominam np. biologii prawie itd - tu bez matematyki też ani rusz. matematyka jest potrzebna praktycznie wszędzie, nie tylko w ekonomii i technice. kązdy inżynier powinien mieć matme w jednym palcu a nie tylko informatyk. mało o życiu wiesz. nie chcesz się uczyć matmy twoja strata, ale ja cię nie będe żałował jak pozniej dasz się nabrać na kredyt prosto liczony ;ppp żenada
odpowiedz
Ocena: +3 [3]
~xcv
[2012-01-13 23:30]
@human ^ Twoja wypowiedź swiadczy ze jestes kretynem i tyle !
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~antoni
[2012-01-13 23:35]
@xcv ^ tak sobie to tłumacz, tylko że ja nie mam problemów z matematyką, zdałem maturę z matmy kiedy była o wiele trudniejsza, skończyłem politechnikę i jestem inżynierem mechanikiem - konstruktorem (na co dzień korzystam z matmy na poziomie wyższym, równania różniczkowe, całki, transformaty itp). Ty nie potrafisz zrozumieć matmy na poziomoe szkoły średniej - kto tu jest kretynem, sam sobie odpowiedz zanim zaczniesz obrażać ludzi wyzwiskami?
odpowiedz
Ocena: +4 [4]
~wlo
[2012-01-13 23:56]
@human ^ Nie w tym rzecz, matematyka uczy logicznego rozumowania - a to wszędzie jest potrzebne. W wielu zawodach rwnania, całki, pochodne itp. nie przydadzą się, ale w wielu zawodach i matura nie jest potrzebna - takich ludzi też potrzeba. Jeśli jednak ma być egzamin o czymś świadczący, niech będzie w pełnym zakresie. Idąc Twoim tokiem rozumowania - po co matematykowi wiadomości np. o Mickiewiczu, Słowackim czy Vivaldi'm?
odpowiedz
Ocena: +4 [4]
~paulina
[2012-01-14 12:40]
@antoni ^ święta prawda antoni, równie dobrze mogę powiedzieć że w życiu nie przyda mi się jakaś durna anliza wiersza i myślenie co autor miał na myśli, a polski na maturze każy uważa za oczywistość i tak samo powinno być z matmą bo matma jest podstawą wszystkiego!
odpowiedz
Ocena: +2 [14]
~Licealista
[2012-01-14 11:54]
Pomysł jak najbardziej trafny!
Należy wdrożyć go w życie!
odpowiedz
Ocena: +6 [6]
~wlo
[2012-01-14 00:08]
Tak w ogóle to polityka władz. Uczę od 1981 roku po skończeniu astronomii na UMK. Zatrudniono mnie w podstawówce jako nauczyciela matematyki. Po 20 latach pracy stwierdzono, że nie mam uprawnień do nauczania matematyki, a zgodnie z wykształceniem, tylko do fizyki. Ludzie, po 20 latach - fizyka, a gdzie doświadczenie?
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~axb
[2012-01-14 11:50]
@wlo ^ Znakomity przykład na obezwładniającą głupotę naszych ekspertów od edukacji.
odpowiedz
Ocena: +13 [19]
~123
[2012-01-14 09:16]
Dzięki wszelkim "dys", dzisiejsza matura staje się kpiną. Odrębnym tematem jest ocena jej celowości, ale wg mnie dzisiaj uczy ona jedynie cwaniactwa i kombinowania. Myślę, że problem z matematyką dotyczy czegoś innego: poziomu nauczycieli tego przedmiotu. Nie trzeba umiejętności rozwalania przebiegu zmienności w pamięci, ale umiejętności przekazania tej wiedzy. A z tym nie jest dobrze. Dochodzi do absurdów, że w podręczniku do trzeciej klasy szkoły podstawowej trafiają zadania, których... nie jest w stanie rozwiązać pani na lekcji! Zadanie to jest do rozwiązania, ale stopień skomplikowania jest zbyt wysoki, jak na kilkuletnie dziecko! Dodam, że szkoła uznawana jest za dobrą, a wspomniana pani naprawdę jest dobra w tym, co robi.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: +3 [3]
~axb
[2012-01-14 11:28]
@123 ^ 50 lat temu, w VII klasie szkoły podstawowej też były zadania, których nie można było poprawnie rozwiązać bez znajomości rachunku całkowego (napełnianie wanny z otwartym odpływem).
odpowiedz
Ocena: +11 [11]
~przegrana
[2012-01-14 10:56]
Po co się uczyć... ja całą szkołę średnią spędziłam nad książkami... z matematyki byłam najlepsza, miałam ocenę celującą... przez cały okres studiów na politechnice również tylko nauka i nauka... zero imprez itp. ... i co mi to dało? dziś jestem bezrobotna, nie mogę znaleźć pracy, nawet poniżej kwalifikacji... nawet stażu Urząd Pracy nie chce mi przyznać... gdybym tak zamiast tylko się uczyć nawiązywała kontakty towarzyskie być może miałabym teraz pracę... wszak w PL tylko krewni i znajomi królika mają szansę na pracę...
odpowiedz
Ocena: +5 [5]
~DoSanDeLaVega
[2012-01-14 10:37]
Byłem na jednych studiach, pracowałem i postanowiłem się przenieść na inny kierunek , jednak potrzebowałem zdawać matme tak więc cała matura była przede mną. Pracując ucząc się, trenując przygotowywałem się do matury z polskiego, angielskiego, matematyki i fizyki. W zeszłym roku zdałem bez problemu ucząc się sam w domu przy pomocy książek i youtuba ;-) ( a pamiętamy wyniki matur z zeszłego roku) tak więc jak ktoś chce to matematyka i fizyka nie straszna ale trzeba trochę się poświęcić i to wszytko. Pozdrawaim
odpowiedz
Ocena: +6 [8]
~nn
[2012-01-14 10:35]
matura to bzdura
wrócić do dawnych czasów
odpowiedz
Ocena: +13 [13]
~AB
[2012-01-14 10:30]
Z całą odpowiedzialnością piszę, że przeciętny maturzysta nie potrafi podzielić ułamka przez ułamek, a rozwiązanie układu równań z trzema niewiadomymi, to Himalaje dla niego.
Więc co oni chcą jeszcze upraszczać?
odpowiedz
Ocena: +8 [8]
~Wojtek
[2012-01-14 10:23]
Po co komu matma, ortografia i gramatyka w językach. Po cholerę nauka rysunku i muzyki ? Po jasną cholerę wychowanie fizyczne ?
Wystarczy umiejętnośc posługiwania się komputerem, który wszystko za nas obliczy , napisze, a także narysuje. A zlikwidowac matury. Tylko wprowadzic egzaminy wstępne na studia. Wtedy okaże się do jakiej zapaści doprowadzone zostało szkolnictwo .
odpowiedz