Produkcja ćwierćinteligentów?

Produkcja ćwierćinteligentów?

PAP | 2010-05-19 (08:36)
  A A A
Liceum Ministerstwo Edukacji chce ulżyć trudnej doli licealistów. W najnowszym rozporządzeniu w sprawie oceniania umieściło zapis, że ocena niedostateczna nie przeszkadza w promocji do następnej klasy. Więcej - można będzie mieć nawet dwie "pały". Nauczyciele są w szoku - akcentuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak się uczyć, żeby się nauczyć?

Sprawdź się z informatyki!

Projekt rozporządzenia trafił właśnie do konsultacji społecznych i wiele wskazuje, że rozpęta się wielka awantura. Nauczyciele są zszokowani tym pomysłem, gdyż nie mają wątpliwości, że taka zmiana reguł jeszcze bardziej obniży wymagania w szkołach, pogarszając ich poziom. Zagrożone są zwłaszcza przedmioty uważane w Polsce za trudne, a więc matematyka i fizyka. "Dzieciaki nie będą miały motywacji, aby się ich uczyć" - mówi gazecie nauczycielka z warszawskiego liceum.

Resort oświaty tłumaczy, że możliwość przechodzenia do następnej klasy - nawet po oblaniu egzaminu poprawkowego - istnieje już w szkołach podstawowych i gimnazjach. Teraz chce dać taką same prawa uczniom szkół ponadgimnazjalnych. "Zmiana ta pozwoli na równe traktowanie ucznia w tym zakresie z każdego typu szkół" - przekonuje MEN.

saw/

Przeczytaj również: nastolatka: trudno być porządną dziewczyną.

TAGI: promocja do kolejnej klasy | ocena niedostateczna | drugoroczność | szkoła

oceń
4
3
Podziel się

W innych serwisach wp

Zobacz więcej w serwisach WP



Opinie (343)

Ocena: 0 [0]
~hilcio5@gmail.com [2010-05-19 09:56]

Mówcie co chcecie ale nie wiecie jakie spustoszenie
czyni w umyśle młodego dziecka nie zdanie to klasy z kolegami i koleżankami.Lepiej by było "mniej wyedukowane" czy by nie traciło nerwów na opanowywanie nie chcianego materiału,który i tak mu się w życiu nie przyda?

odpowiedz

pokaż 18 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
oliśka [2010-05-20 02:25]

Nie ćwierćinteligentów, tylko MAŁPY !!!
Mam 38 lat i kiedy sobie przypomnę, jak 20-25 lat temu wyglądała edukacja, to włosy mi dęba stają na głowie przy porównaniu z tym, co jest dziś... Wtedy zawodówka była na wyższym poziomie niż teraz ogólniak!!! Rok temu robiłam ogólniak i jak otworzyłam podręczniki, to myślałam, że się pomyliłam i kupiłam coś na poziomie wyższych klas niegdysiejszej podstawówki... A jak zobaczyłam obecne testy maturalne, to śmiech na sali normalnie! - taki dzisiejszy "maturzysta" nie zdałby w życiu egzaminu, który ja 20 lat temu zdawałam do technikum pozawodowego, czyli o poziom niżej od matury, a co dopiero niegdysiejszą maturę, gdzie za trzy błędy ortograficzne oblewało się niezależnie od zawartości tekstu, a i błędy gramatyczne miały znaczenie! W efekcie takich uproszczeń młodzi teraz nie znają zasad języka polskiego... Tytuł powinien być poprawiony, bo ćwierćinteligentów produkują już od wielu lat, a teraz to chyba szkoły będą kończyć na poziomie intelektualnym porównywalnym z małpą - no może trochę wyższym, bo pewnie buty to sobie będzie umiało zasznurować, a małpa ma z tym problem...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Ruda [2010-05-19 10:36]

!!!!!!!!!
Chciałam zauważyć,że poziom z jakim wychodzą polscy uczniowie jest imponujący i wcale nie ma motywacji, jest po prostu z góry nałożony obowiązek uczenia się tych przedmiotów, które danego ucznia nie interesują. Problem z przedmiotami ścisłymi? a może słaba kadra ucząca, nie mająca szkoleń i wymagająca coraz to więcej? To samo można stwierdzenie można skierować ku humanistom ;) JESTEM ZA przepuszczeniem ucznia z nawet dwoma jedynkami ! , a nawet mogłabym się wykłócać ;) Nie 'produkujmy' masy,która jest 'wykuta', a pozwólmy rozwijać się i kreować swoją osobowość!

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~wewe [2010-05-19 10:54]

dobra decyzja
tak k***a widze że na tym forum to same kujony piszą.Ludzie czy wy jak byliście nastolatkami to nie chcieliście mieć treoche lżej w szkole z nauką i wogóle??

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~maturzysta [2010-05-19 13:52]

moje rozwiazanie
moim zdaniem to MEN powinno zaproponowac rozwiazanie: albo chodzisz do liceum uczysz sie i zdajesz mature albo 3 lata siedzisz w domu w 3 roku placisz 1000zl i masz mature zdana z czego chcesz na 100% na pewno bylo by wielu chetnych. w szkolach zostali by tylko ci ktorzy chcieli by sie uczyc i bylby wyzszy poziom a pieniadze mozna by przeznaczyc na latanie dziury budrzetowej.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~monia [2010-05-19 09:37]

może to nie będzie takie złe?
Nie wiem czy to taka nierozsądna decyzja-dziecko które ma kłopoty w szkole zostawia się na drugi rok skazując go na dodatkowy rok męczarni ze znienawidzonym przedmiotem-a praktyka pokazuje że i tak nic się przez ten rok nie zmienia.Oczekujemy od dzieci żeby były dobre we wszystkich przedmiotach-dlaczego dziecko które jest bardzo dobre z nauk humanistycznych ma stracić rok np przez chemię?? Nie wiem ilu jest tego świadomym-ale dziecko raz w podstawówce może przejść do następnej klasy z jedną oceną niedostateczną-tylko rodziców się o tym nie informuje - dowiedziałąm się od nauczycielki -która prosiła żeby tego nie rozgłaszać

odpowiedz

pokaż 12 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~xyz [2010-05-19 16:31]

..
to może od razu zlikwidować szkołe, bo po co ! hahaha xD jedna wielka paranoja! tyle.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~M_A [2010-05-19 12:49]

Może od razu rozdać dyplomy?
Po co uczeń ma się męczyć z nauczycielami przez kilkanaście lat, jeśli może w wieku lat 6 dostać dyplom, że ukończył studia? Szkoła to stres. Im lepsza - tym większy. Zdobywanie wiedzy wymaga wysiłku, a oceny i osiągnięty stopień to oznaka umiejętności i właśnie włożonego wysiłku, pewna miara wiedzy. Przepuszczanie ludzi, którzy na to NIE ZASŁUGUJĄ, sprawia, że na stanowiska trafiają ludzie nieodpowiedni, że popełniają następnie błędy (bo i historyk, psycholog czy trener powinien mieć pojęcie o statystyce, a nie twierdzić, że matematyka się do niczego nie przydaje). Nikt nie zmusza ludzi, by szli do liceów, kończyli je, zdawali maturę. Jeśli sobie nie radzą, to mogą pracować więcej lub odpuścić, Poradzić sobie lub zrezygnować. A oceny i ukończone szkoły powinny być świadectwem RZECZYWISTEJ WIEDZY. Dziecko jest krzywdzone, jeśli środowisko wywiera na nie ocenową presję. Gdy rodzice wymagają zdawania do następnej klasy, choć nie chcą nawet pomyśleć, by dziecku w nauce pomóc. To jest krzywda, a brak promocji to tylko SKUTEK. Jeśli ktoś w wieku 15 lat nie rozumie, że sobie szkodzi nieuctwem i sam sobie funduje utratę kolegów na skutek braku promocji, to ten ktoś NIE NADAJE SIĘ do liceum. Ma problemy z myśleniem, kojarzeniem faktów i podejściem do swojego życia. Niech się zajmie tym, co lubi, poleni się w najsłabszej okolicznej szkole, ale niech nie wymusza obniżania poziomu, niech nie wymusza KŁAMSTWA, że jest równy dobrym uczniom, bo też skończył klasę. To jest wszystko bezsensowne. Kolejne obniżenie i tak już niskich wymagań. Tworzy się troglodytów, ale zadowolonych! Bo nie musieli się uczyć, a dostali świadectwo.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~NAUCZYCIEL [2010-05-19 12:01]

NAGA PRAWDA
... W ZAWODZIE NAUCZYCIELA JEST WIELU NIEUDACZIKÓW, ŻE MINISTERSTWO MUSI KONTROLOWAĆ I KORYGOWAĆ SZALEŃCZE POSTAWY W SZKOŁACH. MY RODZICE MAMY TEGO PRZYKŁAD W KAŻDY DZIEŃ... WSZYSTKO TŁUMACZY PEDAGOGIKA... NIE UMI PAŁ DALEJ NIE UMI MATKA . ..DLEJ NIE UMI USADZIĆ.... ZNISZCZYĆ... ZERO ZERO, JESTEŚ ZERO, JA CI TO UDOWODNIE... PRZYGOTOWANIA DO PRACY Z UCZNIEM TRUDNYM...ZERO

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~riki [2010-05-19 11:28]

uwazam ze to bardzo dobry pomysl bo niekazdy jest we wszystkim dobry mialem kolege uczyl sie na trojkach , czworkach nie byl zlym uczniem tylko z matma mial problem i niestety nie zdal przez ten przedmiot mimio ze sie staral. wielu nauczycieli nie zdaje sobie spraw jaka krzywde wyrzadza osobie obsadzajac w klasie wiele osob sie pograza , uczylm sie z kolegami tye lat bylo fajnie a tu nowi jak tam bedzie to tamto i niektorzy tez maja sporo problemow w domu przez to ze nie zdali.a kto sie nie uczyl to i tak sie nie bedzie uczyl wiec do bardzo dobry pomyslministerstwa :-)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~aix [2010-05-19 11:52]

Pani minister widocznie dziecko może nie zdać
to teraz będą chirurgowie co oblali egzaminy z chirurgii i anatomii jak przeniosą bzdurę minister edukacji na studia.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rozbawiony [2010-05-19 11:51]

a może wspaniała pani minister, lub ktoś bardzo wpływowy z otoczenia ma dziecko, zmierzające do szkoły ponadgimnazjalnej i chodzi o to, aby było mu łatwiej. Widocznie jest takim takim tłukiem, marazmem, meduzą, że tylko takie rozporządzenia dają mu szansę skończyć szkołę o tak obniżonych obecnie wymaganiach, że bardziej się nie da

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Patryk [2010-05-19 11:49]

ludzie!
Ludzie jesteście jacys dziwnin i nie czytacie ze zrozumieniem jesli licealista dostanie jedynke z dwóch przedmiotów to idzie na poprawke co jest jednoznaczne z nauką...dziękuje dobranoc

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Patryk [2010-05-19 11:48]

ludzie!
Ludzie jesteście jacys dziwnin i nie czytacie ze zrozumieniem jesli licealista dostanie jedynke z dwóch przedmiotów to idzie na poprawke co jest jednoznaczne z nauką...dziękuje dobranoc

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~z15 [2010-05-19 10:39]

w szoku to ja jestem od dawna...
statystyka w liceum syna to: 80% jedynek, średnia klasy to 2,4. Nauczyciele prześcigają się kto da więcej jedynek. Na jednej lekcji można dostać do 4 jedynek :-)))))) cyrk a nie szkoła !!! Nauczycieli na zbity pysk i douczyć nauczania!!!! Ktoś ich powinien rozliczyć z efektów ich pracy, bo zasłanianie się nieuctwem dzieci długo nie przejdzie...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Tako [2010-05-19 10:03]

To logiczne i słuszne
To bardzo dobra decyzja.Dlaczego ocena ndst z jednego przedmiotu ma skutkować powtarzaniem tych z których miało sie nawet bdb?Taki system jest w USA i powinien być już dawno wprowadzony w Polsce.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~musics [2010-05-19 11:44]

Bardzo dobry pomysl
Mają racje że chcą tak zrobić. Sam jestem licealistą i wiem co może się stać jak nie zdam. Jesteś z jakies rodziny patologicznej to cie to nie boli, a jak ktos ma ambicje i umysl do nauk scislych jak matematyka czy fizyka a ktos kaze mi sie uczyc o bazaltach na geografi, czy jeszcze o budowie dokladnej tkanki miesniowej, a ty masz z tym problem to jest już dobrze tak? W naszym spoleczenstwie goruje liczba humanistow wiec niech ucza sie polskiego histori wosu, a nie fizyki czy chemi. Po co np. przyszlemu nauczycielowi jezyka polskiego wiedza o termodynamice skoro i tak mu sie to nie przyda w zyciu. Tak samo po co fizykowi wiedza o nerkach czy kosciach. W ten sposob uwalnia sie mlodzierz od ciazacych im problemow. Zresztą zauważmy że osoba która nie zdaje z klasy do klasy to już degenerat społeczny. Zazywaczj pije, pali, albo co gorzej ćpa do roboty takiego nie wezmą. Więc lepiej jak zda i wyjdzie na czlowieka wyksztalconego w jednym kierunku dobrze. Moje zdanie jest takie ze to dobry pomysl bo to wcale poziomu nie obnizy.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~fgh [2010-05-19 11:36]

zt
co bez przesady?? jak ktos nie jest zdolny mam problemy z nauka po co ma siedzie po 2 lata w jedej klasie i sie denerwowac i denerwowac rodzicow ktorzy wiadomo mocno przezywaja tego rodzaju porazki.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
b.katka [2010-05-19 11:34]

To kompletnie zdemotywuje uczniów
i to nie tylko tych najsłabszych, ale i tych lepszych, bo beda widzieli, ze nie są traktowani sprawiedliwie. Już teraz wielu młodych uważa, ze nie opłaca sie uczyć, bo to nie gwarantuje im sukcesu w przyszłości, a takie przepisy tylko ich jeszcze bardziej w tym utwierdzą. Nieźle wychowujemy naszą młodzież - sami uczymy ich, ze "czy się stoi, czy się leży......." i dajemy im zielone światło do obijania sie i lenistwa. Bardzo się dziwię ministerstwu, bo to nie wpłynie korzystnie na edukację ludzi, którzy za kilka, kilkanaście lat bedą siłą naszego narodu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hilcio5@gmail.com [2010-05-19 11:24]

Uważam,że trzeba by było zrobić tak,w podstawówce i ewentualnie gimnazjum
Dać możliwość wyboru swoich ulubionych przedmiotów i tych które go mniej interesują i z których czuję się słabszy.Usunął bym te durne wklepywanie wierszyków na pamięć i inne tego typu chore twory na rzecz,tego co dany uczeń lubi najbardziej.Na przykład robić wycieczki do piekarni,na budowy,do szpitali do jakiś grup filozoficznych i tak dalej,dzięki temu mody uczeń miałby już obraz tego co pragnie w życiu robić.Pokazać mu różne kierunki zainteresowań i każdy by sobie coś tam upatrzył,dzięki temu mielibyśmy wynalazców i porządnych doktorów z powołania czy też zainteresowania.Ja byłbym za tym by uczyć na skalę jednostkową a nie masową.Oczywiście każdy uczeń powinien znać podstawy ,daje sobie głowę obciąć,że gdyby tematy były przedstawianie w sposób jasny klarowny,interesujący ciekawy,pouczający dający do myślenia.Polskie szkolnictwo byłoby najlepszym na świecie.Produkowalibyśmy młodych geniuszy w danych dziedzinach.

odpowiedz

Tłumaczymy całe zdania jak i poszczególne wyrazy

klawiatura

Encyklopedia

... najmniejszy z Polskich ssaków, Ryjówka malutka, ma zaledwie 6,4 cm długości...