Alergia nawet na rybki

Alergia nawet na rybki

Top Przedszkole | 2010-07-06 (12:30)
Top Przedszkole
  A A A
Strefa rodzica Posiadanie zwierząt może być dla dzieci szkołą prawdziwej zażyłości i odpowiedzialności. Może jednak wiązać się z konsekwencjami zdrowotnymi, których rodzice starają się unikać – mowa oczywiście o alergiach. Ponieważ przyjęcie zwierzęcia pod dach jest poważną decyzją przedstawiamy za i przeciw, związane z posiadaniem czworonożnych i futerkowych przyjaciół.

Alergia nawet na rybki

A w zasadzie nie na rybki, tylko na składnik suchej karmy akwarystycznej. Brzmi to niemal żartobliwie, jednak sam ten przykład pokazuje, że sprawa z alergiami wziewnymi nie jest prosta. Części alergenów możemy unikać, z częścią skutecznie walczyć. Ale co zrobić z konsekwencjami posiadania zwierząt w domu? Czegoś co jest tak upragnione przez nasze dzieci, a co może wiązać się z poważnymi skutkami dla ich zdrowia. I gdy dodamy do tego pewną nieuchronność decyzji o przyjęciu czworonoga, to przestajemy się dziwić dlaczego wielu rodziców zwleka i długo zastanawia się nad tą kwestią.

Zwierzęta domowe obecnie reprezentują drugą, po roztoczach kurzu domowego, ważną grupę alergenów całorocznych, mających duże znaczenie w rozwoju chorób alergicznych. W każdej postaci alergii atopowej obecność alergenów w otoczeniu stanowi warunek do rozwoju uczulenia (czyli powstania swoistych przeciwciał), a następnie do rozwoju objawów choroby i podtrzymywania przewlekłego stanu zapalnego. Możemy wypowiedzieć w miarę skuteczną walkę na przykład roztoczom. Możemy oczywiście nie decydować się na zwierzę. Ale czy na pewno warto pozbawiać dziecka emocjonalnych związków tylko w ramach działań profilaktycznych?

Pierwszy kontakt

Śledząc specyfikę alergii wziewnych na tle odzwierzęcym, możemy dowiedzieć się czy i w naszym przypadku kot lub pies będą wykluczone. Co prawda wiele badań wykazuje, że bezpośredni kontakt ze zwierzętami zwiększa prawdopodobieństwo powstania uczulenia, a następnie rozwoju objawów astmy i nieżytu nosa. Jednak nawet osoby nie posiadające zwierząt są narażone na kontakt z ich alergenami, a więc i na rozwój objawów alergicznych. Wynika z tego, że całkowite unikanie ekspozycji na alergeny zwierzęce jest raczej niemożliwe, stwierdza się je bowiem w próbkach kurzu pobranych praktycznie ze wszystkich, możliwych miejsc publicznych. Jaki z tego wniosek? Że być może nie taki zwierzak straszny jak go malują.

Źródła alergenów są zróżnicowane w zależności od gatunku zwierzęcia. Może nim być naskórek, wydzielina gruczołów potowych i łojowych, mocz, ślina, surowica. Większość alergenów zwierzęcych to białka będące enzymami, nie zaś (wedle popularnego przekonania) tylko sierść zwierząt. Kot czy pies dokonując codziennej toalety zostawiają na sierści dużo śliny, czyli białka, będącego alergenem. Alergeny ulegają aerozolizacji i w ten sposób bez trudu dostają się do dróg oddechowych. Sama eliminacja zwierzęcia futerkowego i zastąpienie go mniej owłosionym odpowiednikiem nie jest więc wyjściem z sytuacji. Jedynym wyjątkiem jest żółw, ale o tym za chwilę.

Oficjalne wydanie internetowe "Top Przedszkole"
następnanastępna [1]23 ... 3

TAGI: szkoła | alergia na zwierzęta | alergie u dzieci | źródła alergenów

oceń
0
0
Podziel się

W innych serwisach wp

Zobacz więcej w serwisach WP



Opinie (0)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Tłumaczymy całe zdania jak i poszczególne wyrazy

klawiatura

Encyklopedia

... najmniejszy z Polskich ssaków, Ryjówka malutka, ma zaledwie 6,4 cm długości...

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska