Podstawówka
Choć zazwyczaj wydaje się nam, że jesteśmy kompletnie inni niż nasi znajomi, to jednak w gruncie rzeczy łączy nas wiele spraw…
Kasi podobał się Łukasz, bo jest fajnym chłopakiem, jest wesoły i wydaje się, że byłby świetnym kumplem. Prawie wszystkie koleżanki Kasi (a więc – co tu ukrywać – połowa klasy) wiedziały, że jest w nim prawie zakochana. Ale kiedy Łukaszowi zaczęła się podobać Dominika, nikt o tym nie miał zielonego pojęcia. Bo chłopaki nie opowiadają o takich rzeczach swoim kumplom – trochę się wstydzą, a trochę uważają, że to błahostka, której nie warto poświęcać czasu. Dla dziewczyn to coś ważnego, znak, że są prawie dorosłe, no i mają dorosłe problemy – kochają kogoś, kto ich nie chce. Potem na dyskotece nie ma z kim tańczyć, na szkolnej wycieczce on nawet na nią nie spojrzał albo, co gorsza, powiedział coś złośliwego albo niemiłego.
– Przyjaźnie dziewczyn w tym wieku oparte są na rozmowach, dzieleniu się swoimi przemyśleniami i emocjami, a chłopców łączy raczej to, że zajmują się czymś razem, coś robią, organizują, planują. Ta różnica zacznie się zacierać dopiero za jakieś trzy lata – tłumaczy psycholog Karolina Kossakowska-Petrycka.
Dziewczyny myślą o przyszłości…
Julka na internetowym forum napisała, że jej największym marzeniem jest wyjazd do Londynu i dlatego jak oszalała uczy się angielskiego. A co najbardziej ucieszyłoby jej brata bliźniaka? Namawia rodziców, by zapłacili za obóz żeglarski, bo chciałby w przyszłości zdobyć patent sternika. Zośka, szóstoklasistka z Łodzi, chciałaby najbardziej na świecie zdać do bardzo dobrego liceum z wykładowym francuskim, a jej kolega z klasy, Cyprian, marzy o wyjeździe z rodzicami do Egiptu w najbliższe wakacje, bo bardzo go interesuje kultura starożytna. Czy to znaczy, że dziewczyny bardziej myślą o przyszłości? Na pewno nie wszystkie, choć tak się zdarza na pewno częściej. Czemu? Bo one nie wstydzą się powiedzieć, że rozmyślają o tym, co się z nimi będzie działo za parę lat, że to nie jest im obojętne, planują, inwestują i wierzą, że może im się udać. Chłopcom myślenie o tym, co ich spotka w przyszłości, wydaje się zwyczajnie niemęskie, w końcu facet nie zamartwia się czymś, co ledwie majaczy w oddali, jak jakaś baba, która najchętniej wzięłaby na siebie wszystkie zmartwienia świata. Może dlatego chłopcy w tym wieku udają, że nic ich nie rusza, raczej nie zwierzają się ze swoich obaw, no, chyba że rodzice już naprawdę ich przycisną do muru.
Oficjalne wydanie internetowe "Victor Junior"