hmmm
ani razu nie sciagalem, a juz koncze studia. ani razu. i jezeli myslicie ze kiedys poswiecilem wiecej niz 30 minut czasu na nauke to sie mylicie. czasem wystarczy troche na lekcjach uwazac, trosze poczytac w domu i sciagac nie trzeba.
NIE POTRZEBNE W ŻYCIU
Mam 13 lat i ja ściągam tylko z fizyji l chemi bo te przedmioy są najtrudniejsze i najmniej potrzebne w życiu chyba że ktoś idzie na fizyka lub chemika co potrzeba to umiec to niech kuje mika!!!!
ściąganie
Uważam, że ściągać warto z przedmiotów, które (już jesteśmy pewni) nie przydadzą się nam w zyciu, nie będziemy z nich zdawać matury, nie pójdziemy na studia związane z tymi przedmiotami. Człowiek uzdolniony humanistycznie powinien ściągać z fizyki, aby nawet nie zaprzątać sobie głowy niepotrzebnym przedmiotem, bo to tylko strata czasu. Tak samo ścisły umysł mógłby dać sobie spokój z historią, bo to bez sensu. Zaprzątanie głowy niepotrzebnymi sprawami jest bardzo obciążające. Takie jest moje zdanie.
:)
Masz rację po co osobie takiej jak mi Historia (przedmiot który przez 3 lata pochłaniał najwięcej czasu do nauki)jak uczę się w technikum i potrzebna mi matematyka i fizyka których poziom jest nie za wysoki:/
??? :x
O jezu owierasz książke kladziesz na ławce albo na kolanach zalezy od nauczyciela.I koniecznie trzeba usiasc na koncu klasy najlepiej za kims wysokim np.mam kolege w 2 gim 185 cm
sciagalam gdy trzeba bylo, nie zaluje. Skonczylam studia, dostalam dyplom a teraz moge sobie tym papierkiem...
to takie polskie
Ściągać znaczy oszukiwać. Ściągają w szkole, na studiach, potem w pracy. Bo przecież mi się to nie przyda. Potem mają dobre stanowiska, dobrą pracę, bo ściągają, kombinują. Przecież trzeba sobie jakoś radzić w życiu, nie? Wszyscy to znamy. Niewiele się ucząc ale bez ściągania skończyłem IMiR na AGH bez jednego warunku, nie mówiąc o powtarzaniu roku, ze srednią 4,5 z całości i gardzę ściągaczami. Proponuję wilcze bilety za ściąganie. Koniec z oszukiwaniem. Albo NIGDY nie dogonimy reszty Unii, bo jaka ściąga pomoże w rozwoju przemysłu i gospodarki? Uczcie się dzieci, bo mimo wszystko warto!!
hmm..........
Proponuję wspomnieć o tym w swoim CV. Przyszły pracodawca już na etapie weryfikacji CV uśmieje się do łez i z pewnością zaprosi Cie na rozmowę by spojrzeć Ci w oczy ;))))))))))))
Ściąganie to życiowa zaradność..
taka jest prawda.. każdy kto ściąga i potrafi to robić poradzi sobie w życiu..
uczą się tylko Ci co nie potrafią przetrwać w szkole i zamiast korzystać z życia uczą się..
to samo ma się później w pracy.. wygrywają najlepsi najbystrzejsi i osoby błystkotliwe..
a te ciche myszki które coś umieją ale nie potrafią tego pokazać siedzą w kącie i odwalają najgorszą robotę ;)
tylko niedorozwoje sciagaja
normalni nie sciagaja
ej sluchajcie jak ja przerobilem swojom nauczielke od biologii
ni emoglem sie wykuc o rozmrażaniu - wiecie te wszystkie pisaczki zmierzajace do kotwicy - no i wtedy jom wzielem i jej pokazalem - byla zachwycona i dostalem piontke
jw
dobrze ze w polsce nie jest tak jak w anglii czy gdzies tam ze sciaganie jest karane pozbawieniem wolnosci(tak slyszalem nie jestem tego pewien:P)
W języku angielskim nie ma słowa "ściągać" w znaczeniu o jakim myślimy. Słowo opisujące to zjawisko to cheat/cheating - kto nie wie co to znaczy niech zajrzy do słownika:)
Niech autor tekstu dowie się co to oszustwo zanim coś oszustem nazwie
j. w.
Nigdy nie ściągałam
Wiem, że w naszej rzeczywistości to brzmi jak wiadomość z "kosmosu". Zawsze dostałam od każdego profesora 4, 3 zależy od trudności materiału. Ściągający próżnie unosili zadartą głowę do góry, że też zaliczyli na 4 lub nawet na 5. Jednak jak wracałam do jakiegoś materiału z przed kilku miesięcy to nikt nie wiedział o czym mówię. Może na świadectwie nie jestem prymusem, ale wiem, że więcej umię od tych ściągających. Moim zdaniem, ocena ocenie nie jest równa. To, że na świadectwo moje nie jest najlepsze, to tylko świadczy o mojej uczciwości.
P.S. Nie ściągałam bo poprostu - nie potrafię.
Ściąganie to kreatywne działanie
Wiedza "nie do wbicia" zmusza do kreatywnego działania. Samo przygotowanie ściągi wymaga wkładu pracy, samo użycie ściągi wymaga pewnej "odwagi" a przygotowanie dobrej ściągi to dodatkowe wyzwanie inżynieryjno konstruktorskie. Odrębnym zagadnieniem jest ściąganie tudzież zgapianie od kolegów/koleżanek. Tu mamy do czynienia z zacieśnianiem więzów koleżeńskich i kształtowaniem koleżeńskiej pomocy. Uczymy się nie pozostawać biernymi na potrzeby innych, uczymy się pomagać, wyzbywamy się egoizmu i walczymy ze znieczulicą. Te aspekty nie są bez znaczenia w życiu późniejszym. Na zachodzie spotkałem się z dokładnie odwrotną sytuacją, znaczy egoizmem, zawiścią, rywalizacją (tą niezdrową) zamknięciem w sobie.
Trochę tu przejaskrawiłem, ale może da do myślenia.
przeładowanie
w Polsce jak nigdzie na swiecie program nauczania jest tak ogromny ze sami nauczyciele muszą "gonić" aby go zrealizować a biedni uczniowie z konieczności muszą sciagac- nalezałoby pociągnąc do odpowiedzialności wsztkie te osoby co taki chory system stwożyły!! dzieci sie wykańczają ( nie tylko one) SCIAGANIE W Polsce TO KONIECZNOŚC
a w przyszlości sie to wszystko zle skończy!!! dla wszystkich jakie wychowujemy pokolenie = flustratów wiec nie dziwmy sie ze tak reagują - odreagowują i tosam MEN twoży Polaków idiotów
sciaganie
studiowalem w PL i UK, i nie dziwie sie ze w tekscie nie ma porownania do "zachodu". U nas (PL) zeby zaliczyc przedmiot/egzamin nalezy nauczyc sie na pamiec jak najwiecej wzorow, regułek, praw. W UK na moje pytanie czy musze umiec wzory nauczyciel zasmiał sie i powiedzial "Po co przeciez to wszystko jest w ksiazce, a Pan ma umiec to liczyc/uzywac". Wszystkie potrzebne wzory byly na arkuszu egzaminacyjnym, nalezalo znac jedynie sens wzorow i co gdzie podstawic. Takie wiadomosci same wchodza do glowy po przeliczeniu 2-3 zadan.
Kolejna sprawa ze wszystkie projekty prezentowalo sie przewaznie grupowo przed perowadzacym, wiec trzeb bylo wykazac sie wiedza praktyczna, oczywiscie teria w tym pomagala ale nikt nie wymagal dokladnej regulki czy prawa. Takze nauczyciel pilnowal aby kazdy w grupie prze prezentacji poruszyl jakies wazny aspekt na prezentacji.
Ogolna atmosfera, podejscie prowadzacych sprzyjalo studiowaniu w UK, polecam kazdemu, to jest "dzien do nocy" a wykladowcy w PL musza jeszcze sie wiele nauczyc. Niestety zauwazylem ze w wiekszosci przypadkow na uczelni w PL panuje zasada ze student to zlo konieczne, w UK natomiast student to pracowaca a bez niego nie bedzie pracy.
ściąganie wychodzi ... w pracy
kiedy nie umiesz zrobić tego i tego lub masz kiepską niewyćwiczoną pamięć. Nie uczysz się, nie ćwiczysz, to jesteś traktowany jak gość II kategorii.
Można kłamać i ściągać (to już jest kradzież) w pracy. Ale to szybko wychodzi na jaw.
... najmniejszy z Polskich ssaków, Ryjówka malutka, ma zaledwie 6,4 cm długości...