Gdzie są dzieci, których nie ma na trzepakach?

Gdzie są dzieci, których nie ma na trzepakach?

wp.pl | 2010-03-11 (10:32)
wp.pl
  A A A
Podstawówka Coraz częściej, dbając o przyszłość swojego dziecka, rodzice zapewniają mu, od wczesnych lat życia, różnego rodzaju zajęcia edukacyjne. Tego typu działania mają na celu rozwój ogólny malucha bez nakierowania zawodowego.

Zawodów do których trzeba przygotowywać się bardzo wiele lat, najczęściej naukę zaczynając już w przedszkolu lub w pierwszych latach szkoły podstawowej, nie jest zbyt wiele. Do takich niewątpliwie zaliczają się: balet, taniec, gra na instrumentach, gimnastyka sportowa, artystyczna i akrobatyczna . W wielu kulturach pozaeuropejskich również bycie aktorem wymaga wcześnie podjętej przez rodziców decyzji co do przyszłości kilkulatka. W polskich realiach rodzice mają do wyboru ogniska i szkoły: muzyczne i baletowe, szkołę cyrkową, sekcje sportowe (prowadzone najczęściej przez miejskie kluby) lub, dla zamożniejszych, naukę prywatną.

Jak to się dzieje, że Kasia czy Wojtek grają na skrzypcach a Michał czy Ania po zajęciach w zwykłej szkole, wkładają baletki i słoneczne popołudnia spędzają na monotonnych ćwiczeniach przy poręczy? Czy dzieje się tak za sprawą decyzji maluchów? Kto robi ten pierwszy krok? Dziecko czy rodzic? Ważne też, kto robi drugi krok, czyli kto podejmuje decyzje o kontynuacji wybranej drogi? Czy da się zmusić dziecko do bycia pianistą lub baletnicą? Czy warto to robić? Czy w ten sposób dbamy o przyszłość dziecka?
następnanastępna [1]23 ... 3

TAGI: dzieci | szkoła | uczniowie | zajęcia pozalekcyjne | jak zostać | rodzice | nauczyciele | hobby | zainteresowania

oceń
2
1
Podziel się

W innych serwisach wp

Zobacz więcej w serwisach WP



Opinie (3)

Ocena: 0 [0]
~Dev [2010-03-16 09:11]

Prawda.
W podstawówce byłem zmuszany do pianina i szkoły muzycznej...do tego szkołę miałem daleko i późno wracałem do domu. Ale nawet teraz(18 lat) żałuję,ze tego nie pociągnąłem, bo mogłem być już do przodu z umiejętnościami...a tak to na chwilę porzuciłem i sie zmarnowało. Niestety w dzisiejszych czasach jest cała masa gówniarstwo-lanserskich pozerów z gitarami którzy uważają się za świetnych, dla przykładu, gitarzystów. Dostają od rodziców sprzęt jaki sobie zachcą i już uważają się za gwiazdy...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~AS [2010-03-12 07:41]

Gorszych Bredni nie Czytalem
O zgrozo kto to pisal. Mam dzis 37 lat i czesc moich rowisnikow tez byla tak traktowana taniec, j.angielski i aspiracje rodzicow. A ja nie powiem bo musialem sie w szkole przykladac co robilem ale biegalem za pilka okladalem sie z kumplami po facjatach. Potem studia moi rowiesnicy jakies kosmiczne kierunki a ja do rosji bo wygralem stypendium z TPPR (towarzystwo przyjazni polsko radzieckiej) wszyscy zemnie sie smiali. A dzis widze Ci co mieli zajecia pozalekcyjne i 0 dziecinstwa doginaja w UK jako barobasy a ja pracuje w rosyjskiej firmie a raczej jestem zatrudniony bo miejsce pracy to wszystkie wielkie porty kontenerowe na calym globie. I nie musze znac angielskiego czy jakiegos innego wystarcza mi rosyjski

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Tłumaczymy całe zdania jak i poszczególne wyrazy

klawiatura

Encyklopedia

... najmniejszy z Polskich ssaków, Ryjówka malutka, ma zaledwie 6,4 cm długości...

Polecane: Pogoda | Wyznaczanie trasy | BMI | Tarot | Program tv | Plotki | Moje IP | Wiadomości | Sport | Top News
Copyright © 1995-2012 Wirtualna Polska