TAGI: studentki | akademiki | sex | stereotypy | studia
z moich czteroletnich obserwacji wynika, że te absolutnie najładniejsze/najciekawsze dziewczyny mieszkające w domach studenckich najczęściej siedzą w swoich pokojach/łącznikach i rzadko można je zobaczyć pod wpływem itp.
wśród dziewczyn z akademików są i takie i takie. Wiele jest puszczalskich, które pukają się z chłopakami noc w noc, ale porządne też są. Nigdy nie wolno uogólniać. Ja nie mieszkam w akademiku, ale nawet jakbym mieszkał, to dziewczyny i tak nie zwracałyby na mnie uwagi. Ale jednej rzeczy nie trawię: jak chłopak codziennie puka inną, to macho, debeściak. A jak dziewczyna co raz z innym to szmata. I taki gnojek sobie poużywa, a potem porządnej na żonę szuka. Jakim prawem?
ja jestem za dawać upust aż będzie przyjemnie-nie słuchać kretynów życie toczy się bardzo szybko
Polki wcale nie są łatwe, to błędne przekonanie. To typowe indywidualistki, nie chcą facetów, a jak słyszą o seksie dostają drgawek. To są brednie. Inaczej jest w USA gdzie bylem, ale to inan bajka.Polki są strasznie trudne heh.
Co za bzdury!!! Jak się którejś chce to niech sobie faceta znajdzie albo wibrator kupi. Mój facet o mnie dba i nie powiem, żeby narzekał. Powiem szczerze, że raczej nie zrobiłby mnie na boku, bo na więcej razy nie miał by siły. A i ja zadowolona chodzę. A taki pierwszy lepszy to ani Cie nie będzie szanował ani Ci wystarczająco przyjemności nie da. Stały partner to jest TO!!!
Studiuje 3 rok, mieszkam w DS i nigdy nie byłam świadkiem takiej sytuacji ! Jaką opinie wyrabiacie polskim studentkom przez ten artykuł ! Tą są jakieś wyjątki, przygodny seks nie jest na porządku dziennym w akademikach !
Mieszkałam przez całe 5-lat w akademiku Politechniki ( gdzie 90% to chłopaki) i jakoś nie było takich sytuacji, żeby każda studentka się puszczała. Może znalazła się jedna na cały akademik, ale to jak w każdym społeczeństwie... Autor tego artykułu ma naprawdę bujną wyobraźnie... Marzenia ściętej głowy.... Proszę tylko nie robić takiej opini polskim studentką.... Krzywdzicie tylko wiele dziewczyn...
za seks zdaje sie egzaminy a póżniej mamy lekarzy którym zrobić zastrzyk to dramat,inżynierów którzy bunują domu i zaraz trzeba ich remontować itp.za seks kupisz indeks
Bywałem w akademikach i wiem że są tam normalni ludzie, jeżeli ktoś się puszcza to jego sprawa, ale nie rozumiem jednej rzeczy: jak to jest jeżeli facet co chwila spędza noc z inną kobietą - a potem wymaga aby jego przyszła żona była porządna? przecież jak inny też tego wymaga to sypiając z innymi nie daje mu szansy na znalezienie porządnej.. To jego tylko własne EGO tego się domaga. Skoro sam się puszcza to niech szuka puszczalskiej. A pozatym jak przysłowie mówi "jak suka nie da to pies nie weźmmie.."
w akademikach to stare rury, ja polecam laski z zawodówek.
Coś w tym musi być. Na mojej byłej uczelni DS nazywają tartak, chyba się domyślacie dlaczego? Nigdy nie mieszkałam w DS ie, ale mam tam kilka koleżanek i powiem, że są takie co dają każdemu i normalne studentki, które lubią się pobawić, ale nie koniecznie puszczać. Myślę, że nie można wrzucać wszystkich do jednego wora.
To jest chore. Jak facet sypia z wieloma dziewczynami, to ma powodzenie, a dziewczyna jest nazywana szmata. Seks jest przyjemny dla obu płci, więc nie wiem, dlaczego kobiety są w ten sposób traktowane. Albo zróbmy coś w drugą stronę - potępiajmy facetów za to, ze sypiają z przypadkowymi dziewczynami. Niech do cholery to działa w obie strony!
Parę lat temu - owszem - się działo ;-). Wyjmowało się drzwi i imprezowało do rana ;-). Ale dziś? Studenci przychodzą zmęczeni z zajęć, każdy ma u siebie internet, załącza skype'a, zapuszcza jakąś gierę, albo siedzi na necie. Kiedy po latach zamieszkałem w Domu Asystenta na tym samym osiedlu akademickim, nie mogłem uwierzyć w tę CISZĘ! Nawet w SYLWESTRA!!! Co za czasy...
A,któremu z was zdarzyło się po kilku głębszych z kolegą z akademika strzepnąć freda,albo co lepsze coś więcej między wami zaszło??
Myślę że te opinie piszą osoby ,które zazdroszczą studentom i nauczycielom wykształcenia i dostępu do wiedzy a same nie stanowią nic sobą
ja mieszkałam w Londynie z bogatą młodzieżą w wieku studenckim Francji , Hiszpanii , prawników Szwajcarskich itd. I mówiąc bogatą to mam na mysli nie polskie pojęcie bogactwa lecz zachodnie. Nikt się nie grzdził , nie łajdaczył itd. a mieszkałam ponad rok, nikt tej młodzieży w rezydencji hotelowej nie pilnował. Oni po prostu mają też swoje wrtości i morale. Gdyby czytali to co tu wypisujecie to by się zrzygali i popukali w czoło . Boże co za płycizny.
jak studiowałem, to conoc nahukałem się jak puchacz
opinia taka panuje wśród tych, którzy owe akademiki widzieć mogą jedynie z okien autobusu wiozącego ich do fabryki na taśmę lub do noszenia cegieł na budowie.
To dobre rury! Jak wcisnąłem to jedna aż pisnęła z uciechy! Ale do gospodarstwa, przy krowach to za słabe. Na jedną noc - tak...
... najmniejszy z Polskich ssaków, Ryjówka malutka, ma zaledwie 6,4 cm długości...