Czy nauczyciel musi kochać dzieci?

Czy nauczyciel musi kochać dzieci?

wp.pl | 2011-04-11 (14:00)
wp.pl
  A A A
Strefa rodzica "Czym różni się pedagog od pedofila? Ten drugi naprawdę kocha dzieci...".

Ten makabryczny dowcip od lat krąży w środowiskach nauczycielskich. W jego świetle maksyma "kochaj i rób co chcesz" nie brzmi zbyt dobrze.

Tymczasem na uczelniach, na których podczas rekrutacji na studia pedagogiczne odbywały się rozmowy wstępne, przyszłych studentów pytano najczęściej o to, dlaczego wybrali taki kierunek. Ci zaś niczym mantrę powtarzali, że uwielbiają dzieci. Czy to wystarczy?

Stworzona przez Marię Łopatkową tak zwana "pedagogika serca" postuluje, by główną rolę w wychowaniu dzieci odgrywała miłość. Rodzice i nauczyciele mieliby przede wszystkim miłować swe pociechy. Każdy z nich miałby być homo amans - człowiekiem miłującym. Według tej teorii większość problemów młodych ludzi, zarówno w edukacji szkolnej jak i w relacjach społecznych wynika z niezaspokojonej potrzeby miłości. Wobec tego, według Łopatkowej podstawową umiejętnością pedagoga powinno być nawiązywanie emocjonalnego kontaktu z uczniem.

O ile w odniesieniu do relacji dzieci z rodzicami miłość jest całkowicie naturalna, o tyle w ralacji ucznia z nauczycielem jest to już kwestia dyskusyjna. Czy nauczyciel ma kochać czy uczyć? I czy możliwa jest w ogóle miłość do uczniów, jeśli nauczyciel uczy kilkanaście klas, co daje taką liczbę uczniów, że jedynie z trudem udaje mu się zapamiętać imiona?

Jeśli nie kochać, to może nauczyciel powinien chociaż lubić dzieci?

Właściwie do nauczania fizyki czy chemii miłość nie jest konieczna. Wystarczy nieco wiadomości merytorycznych i metodycznych. Poza tym jak zmierzyć, czy ktoś lubi dzieci?
następnanastępna [1]2 ... 2

TAGI: miłość w szkole | miłość do dzieci | miłość do uczniów | nauczyciel i uczniowie | problemy szkolne | szkoła

oceń
5
2
Podziel się

W innych serwisach wp

Zobacz więcej w serwisach WP



Opinie (10)

Ocena: +1 [1]
~pistacja [2012-04-15 10:39]

Miłość ma różne oblicza. Szkoda, że słowo "kochać" jest tak wypaczone i rodzi pejoratywne skojarzenia. Jestem nauczycielką, uczę małe dzieciaki i w pewnym sensie darzę je miłością - pragnę dla nich jak najlepiej, przejmuję się ich problemami, cieszą mnie ich sukcesy, cieszę się na ich widok, jestem szczęśliwa, gdy okazują mi sympatię. Nie wyobrażam sobie pracy bez tych uczuć, to byłaby męczarnia.

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~Ed [2012-04-13 18:19]

Ksiądz też kocha dzieci !

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~ala [2012-02-11 08:48]

Nauczyciel w przedszkolu spędza z dzieckiem 8 godzin dziennie. Nie wyobrażam sobie, że miałby nie lubić dzieci.

odpowiedz

Ocena: +4 [8]
~beata2 [2012-01-22 20:21]

nauczyciel ma porządnie pracować i szanować swojego ucznia, a kochać może swoją rodzinę. a lekarz musi kochać pacjenta? idźmy dalej...a górnik ma kochać kilof czy węgiel...prawda ,ze głupie

odpowiedz

Ocena: +4 [8]
~Jan [2012-01-08 14:30]

Dobrze było by kochać, jak nie to przynajmniej lubić. Trzeba przekazywać wiedzę, być autorytetem. Sucha wiedza nie przyprawiona miłością do tego co się robi jest pusta. To bardzo ważne i utrudnione w czasach kiedy instytucjonalnie miłość do dzieci się ośmiesza. Wyolbrzymione afery pedofliskie, teorie o przeróżnej maści szkodliwości kontaktów dziecko-dorosły nie znajdujące żadnego uzasadnienia w logice. Wszystko to aby zmniejszyć do minimum autorytet najbliższego środowiska który zostaje przerzucony na media. Aby się temu przeciwstawić - patrz pierwsze zdanie. Inaczej zginiemy jako społeczeństwo. Zostanie tylko TV-zombie.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~emerytka [2011-10-24 14:06]

ja je lubię, ale ważniejsze żeby je szanować. samo lubienie nie wystarczy.

odpowiedz

Ocena: +5 [5]
~Marianna [2011-10-21 01:37]

Jestem pedagogiem i po prostu lubię ludzi. Mnie to wystarcza i lubię swoją pracę, choć kasa marna ...

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~tito [2011-09-09 19:48]

Poglądy profesor Łopatkowej dotyczą czasów powojennych, lat 60 -tych XX wieku. Dziś jest zupełnie inaczej.Nauczyciel ma być profesjonalistą a nie mamuśką, co nie przeszkadza mu być miłym dla podopiecznych. Koniec tematu.

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~róża [2011-07-31 16:31]

Uważam, że jednak nauczyciel powinien lubić dzieci. W przeciwnym wypadku jego praca staje się nieznośną harówką, a każde wejście do klasy będzie przyprawiało go o silny stres. Każde nieznośne zachowanie ucznia wyprowadzi go z równowagi i zamiast uczyć i wychowywać będzie się tylko mścił na dzieciach za to, że musi wykonywać taki zawód. To tak samo jakby wokalista miał wykonywać zawód śpiewaka nie lubiąc śpiewać.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~dobrapani [2011-07-12 16:07]

Obrzydliwy cytat

odpowiedz

Tłumaczymy całe zdania jak i poszczególne wyrazy

klawiatura

Encyklopedia

... najmniejszy z Polskich ssaków, Ryjówka malutka, ma zaledwie 6,4 cm długości...