E-podręczniki to koniec ciężkich tornistrów?

E-podręczniki to koniec ciężkich tornistrów?

WP.PL | 2012-10-16 (10:48)
WP.PL
  A A A
Strefa rodzica Poza niezdrowym trybem życia, brakiem aktywności fizycznej, godzinami spędzonymi przed ekranem telewizora i komputera, ogromny wpływ na problemy zdrowotne najmłodszych ma dźwiganie ciężkich tornistrów, po brzegi wypchanych książkami. Zdaniem dyrektorów szkół, ratunkiem dla kręgosłupów jest wprowadzenie do oferty edukacyjnej e-podręczników.

Wieloletnie badania dr Pawła Michalskiego, kierownika Oddziału Chirurgii Kręgosłupa w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie, doprowadziły do zatrważających wniosków – aż 90 proc. dzieci w Polsce ma wady postawy. Zazwyczaj są to tzw. okrągłe plecy, przeciążone stawy biodrowe, kolanowe i skokowe, płaskostopie, a nawet skolioza, czyli boczne skrzywienie kręgosłupa. Do nieodwracalnych wad postawy prowadzą brak ruchu i noszenie zbyt ciężkich plecaków szkolnych.

Amerykańska Akademia Pediatrii oszacowała, że waga tornistra nie powinna przekraczać 10-15 proc. masy ciała dziecka, tymczasem przeciętny siedmiolatek, ważący około 20 kg, taszczy na plecach aż 6 kg książek, zeszytów i innych pomocy naukowych.

- W szkole, do której uczęszcza moja córka, wciąż nie ma obiecanych szafek na książki, w których dzieci mogłyby zostawiać część podręczników i każdorazowo dźwigają je w tą i z powrotem – mówi Karolina Janczyk z Warszawy, mama 10-letniej Weroniki. - Jej plecak ledwo się dopina, poza książkami do każdego przedmiotu, ćwiczeniami, zeszytami, piórnikiem, przyborami plastycznymi, piciem i drugim śniadaniem, nosi w nim też worek ze strojem na WF i buty na zmianę, co sumuje się na 5-6 kilogramów! Sama waży 18 kg, więc proszę sobie wyobrazić, jaki to dla niej ciężar. Czy nie można zmniejszyć liczby książek albo pozwolić dzieciom na naukę z e-booków? Przecież ktoś je po coś wymyślił.

Dyrektorzy szkół twierdzą, że sytuacja wcale nie jest aż tak dramatyczna i z ich kontroli wynika, iż waga tornistrów dzieci jest mieści się w dopuszczalnym przedziale. Plany zajęć są układane tak, aby jednego dnia dzieci nie miały kilku różnych przedmiotów, które wymagają korzystania z wielu podręczników i aby muzyka oraz plastyka odbywały się bez zbędnych materiałów przynoszonych z domu. To rodziców obwiniają o niewłaściwe spakowane plecaki, w których zamiast lekkich zeszytów, ci upychają zeszyty w twardych okładkach, mnóstwo zbędnych zabawek i butelki z napojami.

Jednak zamiast przerzucać się winą, warto skupić się na realnym rozwiązaniu problemu, który mógłby w dużej mierze poprawić zaistniałą sytuację. Mowa o wprowadzeniu e-podręczników, które zgodnie z planami Ministerstwa Edukacji Narodowej mają obowiązywać w szkołach już za trzy lata. W ramach pilotażowego programu „Cyfrowa szkoła” pierwsze e-booki powinny pojawić się już w przyszłym roku, a ich komplet, złożony z 18 elektronicznych podręczników do 14 przedmiotów oraz ponad 12,5 tys. multimedialnych, ma być dostępny najpóźniej w czerwcu 2015 roku. Wszystkie materiały będą całkowicie darmowe – będzie można bezpłatnie je kopiować, przerabiać i drukować.

W początkowej fazie, wprowadzenie e-booków nie będzie oznaczać kresu dla tradycyjnych, drukowanych książek. Cyfrowe podręczniki będą uzupełnieniem oferty szkolnictwa, a dopiero w późniejszym czasie całkowicie zinformatyzują edukację. Proces ten jest długotrwały i kosztowny, składa się bowiem z kilku czynników – takich jak choćby zapewnienie wszystkim uczniom tabletów i czytników. Jednak dostęp do e-podręczników pozwoli uczniom na zostawianie ciężkich, papierowych książek w domu, gdyż na lekcjach będą mogli uczyć się z ich elektronicznej wersji, dostępnej dla każdego. Dzięki temu, waga tornistra znacznie się zmniejszy, co zdecydowanie cieszy i rodziców, i nauczycieli, i lekarzy.

- To bardzo pozytywna wizja - komentuje Agnieszka Kowalewska z Sopotu, mama dwóch chłopców w wieku szkolnym. - Dziwię się, że e-podręczniki są wprowadzane do szkół tak późno, co to za problem dla wydawców, aby dołączyć darmową wersję e-booka do każdej zakupionej papierowej książki? Pewnie żaden, raczej opieszałość MEN stoi za takim stanem rzeczy. Szkoda, bo rokrocznie cierpią kręgosłupy naszych dzieci, o portfelach rodziców nie wspominając. Darmowe e-booki są już w ogóle piękną wizją, oby tylko się kiedyś faktycznie zmaterializowała.

Nie zapominajmy o tym, że do wprowadzenia e-podręczników zostało jeszcze trochę czasu, tymczasem za wadami postawy dzieci stoją nie tylko ciężkie plecaki, ale również brak ruchu. W tej kwestii nie pomoże żadna reforma MEN, pomóc za to mogą sami rodzice. Zamiast pozwalać dziecku na kilkugodzinne seanse oglądania telewizji i siedzenie przed komputerem, zmotywujmy je do aktywności fizycznej. Nie trzeba wydawać majątku na dodatkowe zajęcia sportowe, wystarczy własnym przykładem pokazać, jak żyć aktywnie. Poświęcając godzinę dziennie, rodzic może ofiarować dziecku coś bezcennego – zdrowie.

Marika Kowalska
(red.mnd)

(fot. Thinkstockphotos)



Dołącz do nas na Facebooku!






TAGI: e-podręczniki | cyfrowa szkoła | tablety | e-book | uczniowie | rodzice | zdrowie

oceń
10
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
natalia.1264 [2013-08-22 16:48]

Mój plecak jest taki ciężki i muszę ciągle w dzień w dzień to nosić.W szkole szafek nie zrobią bo nie chcą a podręczniki są takie drogie 500 zł na książki to minimum.Moja koleżanka mieszka w Angli i ma taki E-podręcznik i nie musi nosić podręczników.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~-..- [2012-10-20 10:08]

mój kiedyś ważył ponad 12 kg. nawet nie wiem czy nie 15!

odpowiedz

Ocena: -6 [6]
~lolo [2012-10-19 13:23]

też nosiłem tornister do szkoły i wcale nie był lekki powiedziałbym ,że nawet ważył więcej niż 9kg i plecy mam proste.Zadbaj lepiej o kulturę fizyczną dziecka a nie płaczesz bo ci e-book podoba.NIMA KASY NA KIEŁBASY !

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -2 [6]
~beti [2012-10-19 13:48]

wadę postawy ma się w genach a nie od ciężkich plecaków ,każdy lekarz ortopeda o tym wie i nie wypisujcie tych bredni !

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~awysock [2012-10-19 13:47]

Gdy będą e-booki to dzieci oczy będą miały chore, na jedno wychodzi. Więcej sportu i będzie ok.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~M [2012-10-19 13:47]

Przestancie juz klamac o tym braku ruchu, tak najlatwiej. Przypomnijcie osbie lepiej jakie wymagania sie stawia dzieciakom na wfie. Chca z nich conajmniej olimpijczykow zrobic, potem sie dziwicie, ze niektorzy tego nie wytrzymuja i przynosza zwolnienie, ale reszta jak najbardziej ruchu ma a za duzo.

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~Ojciec [2012-10-19 09:26]

Przez miesiąc ważenia tornistra mojego syna mogę napiać: najmniejsza waga to 7 kg zaś największa to 9 kg. Bardzo często połowa książek nie była używana. Czasami wystarczy by nauczyciel komunikował; jutro uczymy się z książki a pojutrze z ćwiczenia. E-booki - nie wierzę że wejdą do szkół, biznes jest biznesem a na książkach papierowych zarabia wiele firm i ludzi. Wyprawka mojego syna to koszt 450 - 500 PLN -same podręczniki. No coments more.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: -5 [7]
~sport [2012-10-19 13:13]

A te krzywe kręgosłupy to po 5 km chodzą z plecakiem do szkoły?To na pewno nie od plecaka tylko od krzywego siedzenia przy kompie, zabawie itp. a biegać, biegać.Krzywe kręgosłupy to mają dzieci z tzw. dobrych domów a te podwórkowe nie mają skrzywień, wiem coś o tym, bo z takimi pracuję. Nie cierpię ludzkiej głupoty i tych nowobogackich

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -4 [6]
~mik [2012-10-19 09:18]

A o takim "skomplikowanym wynalazku" jak placki na kółeczkach to ci "zatroskani rodzice" zapomnieli? i dalej użalają się na tym że ich biedne dzieci muszą codziennie dźwigać książki koniecznie na plecach??

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +7 [7]
~Franka [2012-10-19 13:42]

Obecnie mieszkam w Holandii. dzieci nie nosza do szkoly podrecznikow i nie siedza godzinami po szkole przy lekcjach, tylko korzystaja ze swiezego powietrza po zajeciach w szkole. Ze szkoly przynosza czasem jakies zadanie - na jednej kartce. Materialu ucza sie w szkole i powtarzaja ewentualnie przed sprawdzianem. Korzystaja tez z komputerow i gier jak inne dzieci na calym swiecie - ale .... Boze - jakie maja proste plecy!!!! WSZYSCY. Nikt nie garbi sie przy siedzeniu, nawet na krzesle bez oparcia, co niestety ja robie. I po tym poznasz Polakow. I nie widze, zebysmy dzieki temu mieli jakas wieksza wiedze lub umiejetnosci... A na naszej skoliozie zarabiaja - wydawnictwa...

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~pola [2012-10-19 13:38]

do ministerstwa oswiaty porsze się udac. niech się wytłumaczą-dlaczego podreczniki sa takie drogie, co roku trzeba kupowac nowe.Ile kasy Ministerstwo dostaje od wydawców za takie decyzje. Dlaczego uczniowie muszą nosic te ciezkie ksiazki na plecach- moga miec podreczniki w szkole-zas e-podreczniki w domu-ale ktos musi za to zaplacic i dostac swoją "dolę".Czemu tym sie nie zajmiecie- drodzy dziennikarze.Opluwacie szkoły, nauczycieli- a kto was wykształcił.....?Dlaczego za ciezki tronistry obwinia się nauczycieli?A co ma nl do podrecznika.Wybiera jeden z tych, ktore narzuca ministerstwo!!!!!Dlaczego musze sie skladac jako rodzic na papier do...wc, na "swiadectwo" itp itd.Pozdrawiam bezpłatne szkolnictwo w Polsce.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~tak było [2012-10-19 13:36]

A może wydawnictwom nakazać drukować lżejsze książki? Sprzątałam ostatnio strych i znalazłam tam podręczniki z lat siedemdziesiątych - były leciutkie...

odpowiedz

Ocena: +4 [4]
~ola [2012-10-19 13:29]

jezu to straszne co piszecie!!! dobrze ze mieszkam w angli, wszystko jest w szkołach i ani pensa nie wydają na żadne wyprawki!!!wszystko kupuje szkoła , ja tylko mundurek śliczny!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~bolek [2012-10-19 09:23]

TO JEST CHORE JAK CAŁY TEN PARANOICZNY KRAJ! SAMI TEGO CHCIELIŚMY - MÓWIĘ O STARSZYM POKOLENIU! SAM GŁĘBOKO ŻAŁUJĘ ,ŻE PODGRYZAŁEM TAMTEN SYSTEM KOLPORTUJĄC MAKULATURĘ KONSPIRACYJNĄ! K O M U N O W R Ó Ć B Ę D Z I E M Y G R Z E C Z N I !

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +7 [7]
~Aśka Lublin [2012-10-19 09:15]

Mam w domu pierwszaka, tornister ciężki. Rozwiązanie jak dla mnie jest proste - książki powinny mieć możliwość wyjmowania z nich kartek (jak segregator) i dziecko nosiłoby tylko jedną/ dwie kartki. Swoją drogą u nas w tornistrze : Picie - 500gr Drugie śniadanie - pewno z 500gr bo kanapka, jabłko i obowiązkowo modne pudełko śniadaniowe :) Piórnik z 500gr. Mało istotne rzeczy jak drobna zabawka, chusteczki , dokumenty - 200gr. Tornister - 900gr. Raz w tygodniu dziecko ma basen- jakieś 3 kilo gratów :) Raz w tygodniu WF - pewno z 200gr. bo nie każą nosić dodatkowych butów Książki do angielskiego - tu jest pies pogrzebany. Nie dość że drogie bo 80zł to do tego są 2 noszone obowiązkowo. 1kg noszone w poniedziałki i środy Dziecko nie ma na plecach mniej jak 3 kilo, waży 22 kg. Smutne....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +8 [8]
~polak z polski [2012-10-19 09:23]

tablety i e -podreczniki to nie wynalazek 2012 roku !!!! ale wiadoma najpierw trzeba obmyslic strateie jak na tym ZAROBIC!! a moja córka ma 9 lat 32 kg wagi i bez przesady !!- 9 KILOGRAMOWY TORNISTER Z KSIAZKAMI NIEZBEDNYMI DO DNIA LEKCJI!! - na uklady nie ma rady tylko dramat!! ludzkich serc!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +2 [4]
~golona [2012-10-19 13:18]

bida w kraju aż piszczy a wam sie e-booki marzą ? buahahahaha może za 50 lat buahahahahah

odpowiedz

Ocena: 0 [4]
~mick [2012-10-19 13:09]

Kiedyś tak nie było. Do każdego przedmiotu była książka i zeszyt. Teraz oprócz tego często jest duża ćwiczeniówka lub nawet dwie. W końcu drukarnie i księgarnie muszą na czymś zarabiać skoro ludzie kupują coraz mniej zwykłych ksiązek

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~RobertS [2012-10-19 12:58]

Nie pojmuję co rodzice (nadgorliwe mamy) pchają tym dzieciakom to tych tornistrów ?! Dziwiłem sie przez 6 lat podstawówki córki i teraz drugi rok z synem. Ważyłem parę razy tornistry moich dzieci i gdy zabierały wszystkie potrzebne książki i zeszyty w dniach kiedy było najwięcej lekcji, drugie śniadanie i butelkę picia 500ml to tornister ważył max 3,5 kg ! A kiedyś zrobili u mojej córki ważenie plecaków i tornister jednego dziecka ważył 8 kg !!! Obuwie na zmianę wisi cały rok w szatni, strój na w-f jest w klasie...nie pojmuje co jeszcz można nosić ? wiem, ze np. zabawki, ale to trzeba kontrolować i dawac dzieciom małe, lekkie. Jedną rzecz zauważyłem na pewno - największe tornistry, czasami ogromne mają najgrubsze dzieci... Ponadto córce nosiłem przez 3 lata tornister do szkoły i ze szkoły i tak samo teraz synowi. W IV klasie dziecko jest już większe, silniejsze i zaczyna mówić że to obciach, więc może już chodzić samo do szkoły, ale wtedy najbardziej niebezpieczny okres ma za sobą.

odpowiedz

Ocena: +1 [9]
~maja [2012-10-19 09:11]

A co ze wzrokiem dzieci zrobią e-booki?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź