Łatwopalni nauczyciele
wp.pl | 2010-08-26 (09:56)
A
A
A
Strefa rodzica
Wypalenie zawodowe nie jest, wbrew powszechnemu przekonaniu, tylko problemem zmagającej się z nim jednostki. Traci na tym nie tylko rodzina osoby dotkniętej tym syndromem, ale również jej uczniowie czy podopieczni.
Nauczyciele i ich uczniowie są od siebie zależni jak stojące w niewielkiej odległości kostki domina. Złe samopoczucie jednego często przyczynia się do dyskomfortu drugiego. Po pierwsze dlatego, że pedagog dotknięty wypaleniem zawodowym nie jest w stanie dobrze wykonywać swojej pracy. Jest on zbyt skoncentrowany na tym, aby dzień szkolny minął jak najszybciej. Nie podejmuje też dodatkowych inicjatyw. A ponadto bywa rozdrażniony i niecierpliwy, a wszystkiego tego doświadczają jego uczniowie.
Początek procesu prowadzącego do wypalenia jest niezauważalny i zaczyna się najczęściej niepozornie, można mu jednak przeciwdziałać. Umieć efektywnie wypoczywać, starać się o miłą atmosferę w miejscu pracy, nie prowokować konfliktów. Ważne jest także aby czuć wsparcie ze strony bliskich i współpracowników. No i przede wszystkim nie brać na siebie więcej niż jesteśmy w stanie udźwignąć. Skoro już wiemy, że jesteśmy łatwopalni, to najlepiej po prostu unikać ognia przepracowania.
Sara Katulska
TAGI:
wypalenie zawodowe
|
praca nauczyciela
|
problemy nauczycieli
|
wypalenie w szkole
|
szkoła